Jego patronat rozciąga się na cały Kościół. Wierni wspominają go 19 marca
19 marca przypada wspomnienie św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Choć nie pozostawił on po sobie ani jednego wypowiedzianego na kartach Ewangelii zdania, to w Biblii i naukach Kościoła zajmuje wyjątkowe miejsce.

Spis treści:
- Oblubieniec Maryi i opiekun Jezusa
- Święty, który inspirował postawą, a nie słowami
- 19 marca. Dlaczego Kościół otacza Józefa tak wielką czcią?
O św. Józefie wiadomo niewiele, jeśli patrzeć wyłącznie na liczbę informacji zapisanych w Ewangeliach. Nie ma tam rozbudowanego życiorysu ani wielu szczegółów z jego codzienności. Wiadomo jednak dość, by zobaczyć, jaką rolę odegrał w historii zbawienia.
Józef pochodził z rodu Dawida, z tego samego, z którego miał wyjść Mesjasz. Był człowiekiem pracy. Tradycja i przekaz ewangeliczny pokazują go jako cieślę, rzemieślnika, człowieka, który utrzymywał rodzinę własnymi rękami. Nie należał do elit, nie był człowiekiem wpływowym ani bogatym. A jednak właśnie jemu została powierzona opieka nad Maryją i Jezusem, co pokazało, że Bóg często wybiera nie tych, którzy wydają się najmocniejsi w oczach świata, ale tych, którzy są gotowi słuchać i przyjąć Jego wolę.
Oblubieniec Maryi i opiekun Jezusa
Najważniejszy rys postaci Józefa to jego relacja z Maryją i Jezusem. Był oblubieńcem Maryi i prawnym ojcem Jezusa. Nie był ojcem Jezusa w sensie biologicznym, ale pełnił prawdziwą rolę ojcowską: chronił, troszczył się, podejmował decyzje, pracował, prowadził rodzinę przez to, co trudne i niepewne.
Kiedy stanął wobec tajemnicy poczęcia Jezusa, nie odpowiedział buntem ani gniewem. Ewangelia pokazuje go jako człowieka sprawiedliwego. To określenie jest niezwykle mocne, bo w biblijnym sensie człowiek sprawiedliwy to ktoś, kto żyje blisko Boga i próbuje w konkretnej sytuacji wybrać dobro.
Józef przeżył moment głębokiego wewnętrznego kryzysu. Musiał zmierzyć się z czymś, czego po ludzku nie dało się łatwo zrozumieć. Ostatecznie zaufał jednak Bogu i przyjął Maryję do siebie, a potem towarzyszył Jej w drodze do Betlejem, gdzie był obecny przy narodzinach Jezusa, nadaniu Mu imienia, ofiarowaniu w świątyni, ucieczce do Egiptu i powrocie do Nazaretu.
Święty, który inspirował postawą, a nie słowami
Józef jest jednym z najbardziej wymownych świętych właśnie dlatego, że milczy. Na kartach Pisma Świętego nie zapisano żadnego jego słowa. To milczenie nie jest jednak pustką, lecz pokazuje jego prawdziwy charakter, jako człowieka unikającego rozgłosu, splendoru, bycia w centrum uwagi, budowania własnej ważności.
Jego siła polegała na gotowości do działania wtedy, kiedy trzeba było działać. Wiódł zwyczajne życia, czyli pracował, troszczył się o rodzinę i dom. Dlatego tak wiele osób odnajduje w nim patrona codziennej wierności.
19 marca. Dlaczego Kościół otacza Józefa tak wielką czcią?
Choć Ewangelie mówią o nim oszczędnie, tradycja Kościoła bardzo mocno podkreśla wyjątkowe miejsce św. Józefa. Ojcowie Kościoła, teologowie, święci i papieże przez wieki wracali do jego postaci, widząc w nim człowieka niezwykłej wiary i czystości serca.
To właśnie dlatego św. Józef zyskał tak szeroki kult. Jest patronem osób samotnych, Kościoła powszechnego, rodzin, ojców, małżonków, ludzi pracy, rzemieślników, robotników, a także patronem dobrej śmierci. Ta ostatnia tradycja wiąże się z przekonaniem, że odchodził z tego świata w obecności Jezusa i Maryi.
W Kościele jego znaczenie rosło stopniowo, ale bardzo wyraźnie. Papieże poświęcali mu osobne dokumenty, włączano jego imię do modlitw eucharystycznych, a 19 marca stał się jedną z ważniejszych uroczystości w kalendarzu liturgicznym, bo Kościół widzi w nim opiekuna i przewodnika także dla współczesnych wierzących.












