Historyczny moment w Kościele. Takiej sytuacji nie było od II wojny światowej
Kościół zmaga się z kryzysem powołań. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku w Archidiecezji Gnieźnieńskiej nikt nie wstąpi do stanu kapłańskiego. To pierwsza taka sytuacja od czasów II wojny światowej. Coraz większym problemem staje się obsadzanie parafii.

Spis treści:
- Liczba duchownych maleje
- Kto odprawi mszę? Liczba księży maleje
Spadek liczby powołań w Polsce trwa od lat. W niektórych diecezjach sytuacja przybiera już bezprecedensowy charakter. W Archidiecezji Gnieźnieńskiej, uznawanej za historyczne centrum polskiego Kościoła, w przyszłym roku nie będzie żadnych święceń kapłańskich.
W zeszłym roku wyświęcono tam trzech kapłanów, a w 2023 jednego. Sytuacja wygląda podobnie w całym kraju, 17 maja w Poznaniu wyświęcono jednego diakona.
W 2023 roku Prymas Polski abp Wojciech Polak zawiesił działalności Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie i przeniósł kształcenia kleryków do Poznania. Gmach seminarium w Gnieźnie służy obecnie jako centrum szkoleniowe, konferencyjne i rekolekcyjne. Również klerycy z Bydgoszczy i Kalisza studiują obecnie w Poznaniu.
Liczba duchownych maleje
Kryzys powołań sprawia, że liczba duchownych w całym kraju maleje. Starsi kapłani odchodzą i nie ma ich kto zastąpić. Ten trend potwierdzają liczby. Jak podaje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, w latach 2018-2024 liczba księży posługujących w parafiach spadła o 11.7 proc.
W 2025 roku według danych Kościoła w Polsce było 23 tysiące księży diecezjalnych. Dane GUS wskazują na 24.998 duchownych różnych wyznań w całym kraju. Po raz pierwszy w historii ta liczba spadła poniżej 25 tysięcy.
Kto odprawi mszę? Liczba księży maleje
Coraz mniejsza liczba duchownych zaczyna mieć bezpośredni wpływ na funkcjonowanie parafii. W wielu miejscach obsada duszpasterska staje się coraz trudniejsza. Tam, gdzie kiedyś posługę pełniło kilku księży, dziś musi wystarczyć jeden czy dwóch. Podobna sytuacja panuje w zakonach żeńskich i męskich.
Przyczyn takiego stanu jest kilka. Z jednej strony spadek wiarygodności Kościoła sprawił, że młodzież się do niego nie garnie. Z drugiej daje o sobie znać problem, z którym boryka się cały kraj, czyli niż demograficzny. Wiele wskazuje na to, że spadkowy trend się utrzyma w kolejnych latach.










