Dwa dni wyjątkowych uroczystości. W tym roku mają wyjątkowy kontekst
Święto Matki Kościoła w 2026 roku przypadnie 25 maja, tuż po Zesłaniu Ducha Świętego i zaledwie dzień przed Dniem Matki. Co oznacza tytuł Maryi jako Matki Kościoła i jak ten dzień obchodzony jest w Polsce? W tym roku ma szczególny wymiar.

Spis treści:
- 25 maja 2026. Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła
- Kiedy Maryja stała się Matką Kościoła?
- Co zmienił Sobór Watykański II w spojrzeniu na Maryję?
- W tym roku 5 maja ma szczególny charakter. Apel Episkopatu
To zestawienie nadaje tegorocznym obchodom szczególny ton. Jednego dnia liturgia mówi o Maryi jako Matce wierzących, następnego rodzinny kalendarz przypomina o kobietach, które dla wielu osób są pierwszym doświadczeniem troski, cierpliwości i bezpieczeństwa.
25 maja 2026. Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła
25 maja 2026 roku Kościół katolicki obchodzi święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła. To jeden z tych dni w kalendarzu liturgicznym, który wyrasta bezpośrednio z wielkanocnej radości i prowadzi wiernych do samego początku historii Kościoła.
Przypada zawsze w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego, więc jest naturalnym przedłużeniem Zielonych Świątek, momentu, w którym apostołowie otrzymali Ducha Świętego i wyszli z ukrycia, by głosić Ewangelię.
Kościół widzi Maryję jako Matkę wierzących przede wszystkim w dwóch scenach: pod krzyżem, gdy Jezus powierza Ją umiłowanemu uczniowi, oraz w Wieczerniku, gdzie jest obecna pośród apostołów oczekujących zesłania Ducha Świętego. W obu tych obrazach Maryja trwa blisko wspólnoty - w godzinie bólu, w doświadczeniu lęku i u progu drogi, która dopiero nabierze rozmachu.
W Polsce święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła zostało wprowadzone do kalendarza liturgicznego już w 1971 roku, za zgodą papieża Pawła VI, a dopiero w 2018 roku papież Franciszek zdecydował, że wspomnienie Maryi Matki Kościoła będzie obchodzone w całym Kościele obrządku łacińskiego.
Kiedy Maryja stała się Matką Kościoła?
Kościół widzi początek macierzyństwa Maryi wobec wierzących na Kalwarii. WEwangelii według św. Jana Jezus, umierając na krzyżu, mówi do Maryi "Niewiasto, oto syn Twój", a do umiłowanego ucznia "Oto Matka twoja".
Tradycja chrześcijańska odczytuje tę scenę szerzej niż jako prywatne powierzenie opieki nad Matką. Umiłowany uczeń jest tu znakiem wszystkich uczniów Chrystusa, a Maryja zostaje ukazana jako Matka wspólnoty, która rodzi się z ofiary Jezusa. Ten motyw pojawia się później w nauczaniu Kościoła coraz wyraźniej, zwłaszcza w "Lumen gentium", konstytucji dogmatycznej Soboru Watykańskiego II.
Drugi ważny obraz prowadzi do Wieczernika. Po wniebowstąpieniu Jezusa apostołowie trwali na modlitwie razem z Maryją, Matką Jezusa. To jeszcze nie jest Kościół z rozbudowaną strukturą, świątyniami i wielką historią, lecz mała wspólnota czekająca na Ducha Świętego. Właśnie dlatego ta scena jest tak ważna. Maryja jest obecna przy uczniach w momencie, gdy Kościół dopiero zaczyna swoją misję.
Watykański dekret z 2018 roku, którym papież Franciszek wpisał wspomnienie Maryi Matki Kościoła do ogólnego kalendarza rzymskiego, przypomina, że takie rozumienie Jej roli ma bardzo stare korzenie. Dokument przywołuje św. Augustyna, który pisał o Maryi jako Matce wszystkich, którzy należą do Chrystusa, ponieważ przez miłość współdziałała w duchowym narodzeniu wiernych w Kościele. Wspomina też św. Leona Wielkiego, który łączył narodzenie Chrystusa, Głowy Kościoła, z narodzeniem Jego Ciała, czyli wspólnoty wierzących.
Sam tytuł "Matka Kościoła" najmocniej wybrzmiał jednak dopiero w XX wieku, podczas Soboru Watykańskiego II. Polscy biskupi, z prymasem Stefanem Wyszyńskim na czele, zabiegali w Rzymie, aby rola Maryi została wyraźnie wpisana w naukę o Kościele. 16 września 1964 roku kardynał Wyszyński przemawiał w auli soborowej w imieniu polskiego Episkopatu, a 21 listopada 1964 roku papież Paweł VI ogłosił Maryję Matką Kościoła, czyli całego ludu chrześcijańskiego, wiernych i pasterzy.
Co zmienił Sobór Watykański II w spojrzeniu na Maryję?
Przez wieki Kościół patrzył na Maryję przede wszystkim przez wielkie tytuły i dogmaty, które broniły prawdy o Chrystusie oraz podkreślały Jej wyjątkowe miejsce w historii zbawienia.
Już Sobór Efeski w 431 roku potwierdził tytuł Theotokos, czyli Bogarodzica, ponieważ spór o Maryję dotyczył w istocie Jezusa: tego, że jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Później mocny akcent padał na Jej przywileje. W 1854 roku Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu, a w 1950 roku Pius XII ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Maryi z ciałem i duszą do chwały nieba. Widziano w Niej wybraną przez Boga, najczystszą z ludzi, wyniesioną ponad całe stworzenie i otoczoną szczególną czcią.
Sobór Watykański II nie zerwał z tym dziedzictwem, lecz przesunął ciężar opowieści. Zamiast mówić o Maryi głównie przez pryzmat przywilejów, pokazał Ją w żywej relacji z Chrystusem i wspólnotą wierzących. Właśnie dlatego nauka o Matce Jezusa znalazła się w ósmym rozdziale konstytucji "Lumen gentium", poświęconej Kościołowi. Maryja została ukazana jako Matka Boga, Matka Odkupiciela, wzór wiary i miłości, a zarazem osoba głęboko związana z tymi, którzy idą za Chrystusem. Sobór przypomniał też, że Jej rola nie przysłania jedynego pośrednictwa Jezusa, lecz prowadzi wierzących ku Niemu. Cześć oddawana Maryi ma prowadzić do Chrystusa, a nie zatrzymywać uwagę wyłącznie na Niej.
Część ojców Kościoła chciała stworzyć osobny dokument o Maryi, inni uważali, że należy wpisać Jej rolę w naukę o Kościele. Ostatecznie zwyciężyła druga droga, bardziej oszczędna w formie, ale bardzo mocna w sensie. Maryja została pokazana bliżej Ewangelii i bliżej ludzi: jako pierwsza wierząca, Matka Chrystusa, uczestniczka Jego drogi, a także znak tego, czym Kościół ma być w swojej najgłębszej naturze.
W tym roku 5 maja ma szczególny charakter. Apel Episkopatu
W Polsce święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła ma wyraźny rytm liturgiczny i bardzo rodzimy ton. Tego dnia kapłani używają białych szat, czyli koloru radości, światła i świąt maryjnych.
Msza ma własny formularz, a więc zestaw modlitw przeznaczonych właśnie na ten obchód. Czytania także układają się w spójną opowieść: Księga Rodzaju przywołuje Ewę jako matkę żyjących, Dzieje Apostolskie pokazują Maryję modlącą się z uczniami w Wieczerniku, a Ewangelia według św. Jana prowadzi pod krzyż, do słów Jezusa "Oto Matka twoja".
Święto Matki Kościoła w kalendarzu państwowym nie jest dniem wolnym od pracy, a w kalendarzu kościelnym także nie należy ono do świąt nakazanych, czyli dni z obowiązkiem udziału w mszy poza niedzielą. Mimo to figuruje wśród ważnych obchodów katolickich, przy których polscy biskupi zachęcają wiernych do udziału w liturgii.
Obchody mają też swoją warstwę ludową. Maj to czas Litanii Loretańskiej, śpiewanej w kościołach, przy kapliczkach i krzyżach przydrożnych.
Przewodniczący Episkopatu zachęcał w maju 2026 roku do udziału w nabożeństwach majowych, przypominając, że wierni powierzają Maryi codzienne sprawy właśnie przy kapliczkach, krzyżach i w parafiach. W święto Matki Kościoła ta tradycja zyskuje dodatkowy sens.
Pieśni proponowane na 25 maja 2026 roku także są bardzo polskie w tonie: "Weź w swą opiekę", 'Serdeczna Matko", "Cześć Maryi", "Bogarodzico, przeczysta Panno" czy śpiewy nawiązujące do Wieczernika. Niosą pamięć kilku pokoleń, dla których Maryja była Matką, opiekunką i kimś bliskim w sprawach najbardziej zwyczajnych.
W 2026 roku święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła przypada 25 maja, dzień przed Dniem Matki, który w Polsce od lat obchodzony jest 26 maja. Ten układ dat jest wymowny. Najpierw liturgia przypomina Maryję jako Matkę wspólnoty wierzących, dzień później rodzinny kalendarz kieruje uwagę ku matkom: ich obecności, trosce i codziennemu wysiłkowi.











