Coraz mniej powołań. Niedziela Dobrego Pasterza pokazuje konkretny problem
26 kwietnia 2026 roku przypada Niedziela Dobrego Pasterza - dzień, który od ponad 60 lat zajmuje stałe miejsce w kalendarzu Kościoła. Wprowadzono go w czasie, gdy Europa dopiero podnosiła się po wojnie. Obecnie wraca w zupełnie innym kontekście i zaczyna wybrzmiewać mocniej niż wcześniej.

Spis treści:
- 26 kwietnia 2026. IV Niedziela Wielkanocna
- Co oznacza Niedziela Dobrego Pasterza?
- IV Niedziela Wielkanocna. Światowy Dzień Modlitw o Powołania
Sens Niedzieli Dobrego Pasterza widać w liczbach: na świecie ubywa seminarzystów, a w Polsce w 2025 roku wyświęcono 211 nowych księży, czyli aż o połowę mniej niż jeszcze dekadę wcześniej.
26 kwietnia 2026. IV Niedziela Wielkanocna
26 kwietnia 2026 roku przypada IV Niedziela Wielkanocna - dzień, który w liturgii ma jasno wyznaczony przekaz. W roku liturgicznym A wierni słyszą najpierw fragment Dziejów Apostolskich (Dz 2, 14a.36-41), opisujący wystąpienie św. Piotra w dniu Pięćdziesiątnicy i nawrócenie kilku tysięcy osób.
Następnie pojawia się Psalm 23 - "Pan jest moim pasterzem", jeden z najbardziej rozpoznawalnych tekstów Biblii. Całość domyka Ewangelia św. Jana (J 10, 1-10), w której padają słowa: "Ja jestem bramą owiec".
Już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa fragmenty z 10. rozdziału Ewangelii Jana były regularnie odczytywane w czasie wielkanocnym, ponieważ najlepiej tłumaczyły sens zmartwychwstania w codziennym doświadczeniu wiernych. Chrystus nie jest tu odległym bohaterem wydarzeń sprzed lat. Jest kimś, kto wskazuje drogę i bierze odpowiedzialność.
Właśnie dlatego w sztuce wczesnochrześcijańskiej dominował obraz pasterza, a nie triumfującego króla. W katakumbach rzymskich można znaleźć przedstawienia młodego mężczyzny niosącego owcę na ramionach. To jedno z najstarszych wyobrażeń Jezusa, obecne już w III wieku.
Ten fragment Ewangelii zdominował przekaz całej niedzieli. Z czasem utrwaliło się skojarzenie, które funkcjonuje do dziś - IV Niedziela Wielkanocna to Niedziela Dobrego Pasterza.
Co oznacza Niedziela Dobrego Pasterza?
Obraz pasterza, który pojawia się w Ewangelii św. Jana, jest mocno zakorzeniony w realiach życia starożytnego Bliskiego Wschodu. W czasach Jezusa pasterstwo było zajęciem powszechnym, a jego zasady dobrze znano. Pasterz prowadził stado przez niebezpieczne tereny, szukał wody i pożywienia, a nocą strzegł owiec przed drapieżnikami i złodziejami.
Zwierzęta rozpoznawały jego głos i reagowały na niego natychmiast, ponieważ od tego zależało ich bezpieczeństwo. Właśnie dlatego dla pierwszych chrześcijan porównanie Jezusa do pasterza było oczywiste i nie wymagało wyjaśnień. Oznaczało kogoś, kto zna drogę, bierze odpowiedzialność i prowadzi przez rzeczywistość, która może być niebezpieczna.
Ewangelia rozwija ten obraz dalej. Badacze biblijni podkreślają, że 10. rozdział tej Ewangelii tworzy jedną spójną wypowiedź, w której pojawiają się dwa uzupełniające się motywy: pasterza oraz bramy prowadzącej do owczarni. W starożytnej Palestynie zagrody dla owiec często nie miały drzwi w naszym rozumieniu. Rolę "zamknięcia" pełnił sam pasterz, który nocą układał się w wejściu i blokował dostęp z zewnątrz. W ten sposób chronił stado własnym ciałem.
Słowa "Ja jestem bramą owiec" odnoszą się więc do konkretnego doświadczenia. Pasterz nie stoi obok, lecz dosłownie jest granicą między tym, co bezpieczne, a tym, co stanowi zagrożenie. W tym sensie Ewangelia opisuje relację opartą na zaufaniu i zależności, a jednocześnie na obecności, która daje ochronę.
Św. Augustyn zwracał uwagę, że najważniejszym elementem tej relacji jest rozpoznanie głosu pasterza, czyli zdolność odróżnienia tego, co prowadzi ku życiu, od tego, co wprowadza w chaos i rozproszenie. Współczesne opracowania teologiczne rozwijają tę myśl, wskazując, że chodzi o relację osobistą, budowaną przez słuchanie i zaufanie, a nie przez przymus czy zewnętrzny nacisk.
IV Niedziela Wielkanocna. Światowy Dzień Modlitw o Powołania
W 1964 roku papież Paweł VI w Niedzielę Dobrego Pasterza ogłosił również Światowy Dzień Modlitw o Powołania podczas Soboru Watykańskiego II. W tym okresie wiele krajów wciąż mierzyło się ze skutkami II wojny światowej. Zginęło tysiące duchownych, seminaria zostały zniszczone lub zamknięte, a ciągłość formacji została przerwana.
W samej Polsce życie straciło ponad 2 tysiące księży diecezjalnych i zakonnych. To luka, której nie dało się szybko uzupełnić. Przez kolejne dekady brak duchowieństwa dawał o sobie znać w parafiach i diecezjach. Wprowadzenie stałego dnia modlitwy miało więc odbudować zaplecze personalne Kościoła i stale przypominać o problemie, który po wojnie stał się jednym z najpoważniejszych wyzwań duszpasterskich.
Dziś sytuacja wygląda inaczej, ale liczby ponownie nadają temu dniu bardzo konkretny sens. Najnowsze statystyki watykańskie pokazują wyraźny trend spadkowy. Liczba seminarzystów na świecie zmniejszyła się z 108 481 w 2022 roku do 106 495 w 2023. Najmocniej widać to w Europie i Azji. Jednocześnie globalna liczba kapłanów spadła o 734 osoby i wynosi obecnie 406 996.
Polska nadal utrzymuje się powyżej średniej europejskiej, ale kierunek zmian jest jednoznaczny. W 2025 roku święcenia przyjęło 211 nowych księży, wyraźnie mniej niż jeszcze dekadę wcześniej. W związku z tym wiele parafii jest łączonych, a jeden duszpasterz coraz częściej odpowiada za kilka miejscowości. Problem zaczyna więc dotyczyć funkcjonowania lokalnych wspólnot.
Rok 2026 wnosi jeszcze jeden ważny sygnał. W orędziu na 63. Światowy Dzień Modlitw o Powołania papież Leon XIV wyraźnie zmienia ton debaty. Zamiast nawoływać do zwiększenia liczby kandydatów, wskazuje na proces, który zachodzi wolniej i bardziej indywidualnie - decyzja o powołaniu coraz częściej dojrzewa latami i pojawia się później niż kiedyś. W wielu krajach europejskich rośnie udział kandydatów po trzydziestce, którzy wcześniej pracowali zawodowo i dopiero po czasie decydują się na radykalną zmianę kierunku życia.












