Reklama

Reklama

Bp Libera: Prosimy o przebaczenie Boga i ludzi skrzywdzonych przez kapłanów

W Krakowie po raz pierwszy w Polsce odprawiona została w piątek wieczorem liturgia pokutna za grzechy pedofilii w Kościele. "Zawstydzeni i skruszeni prosimy o przebaczenie. Prosimy Boga i prosimy ludzi skrzywdzonych przez kapłanów" - mówił biskup płocki Piotr Libera.

Hierarcha powiedział, że problem wykorzystywania i zaniedbywania dzieci dotyczy Polski. - I wyznajemy to nie po to tylko, żeby odzyskać mityczną wiarygodność Kościoła, nie po to, żeby zrobić unik przed kolejnym ciosem. Czynimy to, bo tak trzeba. Czynimy, aby zachować solidarność ze zranionym człowiekiem, wyrazić głębokie współczucie, ratować w nim to, co da się uratować, poznać cierpienie, z jakim często nie umie on sobie poradzić, gdyż jego wiara i zaufanie do Kościoła zostały zdradzone - mówił bp Libera.

Reklama

Przywołał słowa Benedykta XVI z listu pasterskiego do Kościoła w Irlandii: - Wiemy, że nic nie może wymazać zła, jakiego doznaliście. Zawiedziono wasze zaufanie i podeptano waszą godność.

- Dołączamy się do tego głosu. Czynimy go naszym. Tu w Krakowie, tu w Polsce. Zawstydzeni i skruszeni prosimy o przebaczenie. Prosimy Boga i prosimy ludzi skrzywdzonych przez kapłanów  - powiedział bp Libera.

- My biskupi wyznajemy ponadto, że zbyt często zamiast postawić na pierwszym miejscu dobro dzieci dawaliśmy się zwieść oszustwu, dwulicowości i  mechanizmom negacji sprawców zbrodni pedofilii. Nazbyt często ulegaliśmy stosowanym przez nich mechanizmom obronnym, wmawianiu, że był to pojedynczy przypadek, że dziecko nachodziło sprawcę i usiłowało uwieść - mówił bp Libera.

Biskup zaznaczył w homilii także, że dla wielu osób i środowisk jest wygodne, żeby na ławie oskarżonych postawić "samych tylko księży i najlepiej wszystkich księży", choć liczne grupy społeczne w Polsce nie podjęły refleksji nad problemem pedofilii, a jeśli podjęły "to często na marnym poziomie".

Biskup Libera odczytał w trakcie homilii świadectwo dziewczyny, która była molestowana przez księdza i jak wyznała "straciła pewność siebie, beztroskę i poczucie szczęścia" i "zwróciła się przeciwko sobie". - Czy może być straszniejsze wyznanie? I czy wysłuchanie ofiar oraz uczciwe nazwanie zbrodni, które miały miejsce w Kościele w tej kwestii nie jest najbardziej podstawowym, elementarnym obowiązkiem? A pewna część naszego Kościoła wciąż nie potrafi niestety tego uznać i uczynić - mówił bp Libera.

Podkreślił, że nawet jeśli zmniejsza się liczba chętnych do kapłaństwa, nie wolno być pobłażliwym wobec braków "formacji ludzkiej" kandydatów. - W sytuacji tego niedostatku zbyt często do seminariów duchownych przyjmowano mężczyzn niedojrzałych, z problemami o charakterze seksualnymi - powiedział bp Libera.

Dodał, że w sprawach dotyczących rodziny i dzieci nieodzowne jest zasięganie rady ludzi świeckich: rodziców, psychologów, terapeutów, prawników. - Konieczne jest uczenie się od nich współpracy na rzecz poszukiwania rozwiązań problemów nadużyć seksualnych, a także dzielenie się wiedzą, co można uczynić dla ochrony najsłabszych. Musimy mieć dość odwagi, by tworzyć zespoły złożone z lekarzy, psychoseksuologów i prawników, znawców prawa karnego i kanonicznego - podkreślił biskup płocki. 

W nabożeństwie uczestniczyli m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak, nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz.

Podczas nabożeństwa modlono się o przebaczenie dla tych, którzy "wykorzystali małych i słabych". Wśród odczytujących wezwania była osoba pokrzywdzona.

Liturgia była najważniejszym punktem dwudniowej konferencji "Jak rozumieć i adekwatnie odpowiedzieć na wykorzystanie seksualne małoletnich w Kościele". Przedstawiciele różnych środowisk Kościoła - duchowni i świeccy - dyskutują na niej, w jaki sposób należy reagować na przypadki pedofilii, jak im zapobiegać i jak z tym problemem radzono sobie w innych krajach m.in. w USA i w Niemczech.

- Cieszę się, że te słowa padły. Czy padły one wystarczająco mocno, moim zdaniem, są w stanie ocenić tylko ofiary - mówił dziennikarzom jezuita ks. Jacek Prusak, odnosząc się do homilii.

- Słowa nigdy nie są wystarczające, bo za słowami muszą iść czyny - powiedział dziennikarzom adwokat Michał Kelm, jeden z uczestników konferencji, który reprezentował w swojej karierze m.in. ofiary przestępstw seksualnych. - Ta konferencja jest takim  światłem, że za słowami idą czyny - podkreślił Kelm. - Rozmawiamy tu o trudnych rzeczach, zastanawiamy się, jak je rozwiązywać. Rozliczmy się sami pomiędzy sobą i z Bogiem  - dodał. Zaznaczył, że wszystko, co było na konferencji powiedziane było "powiedziane jasno, bez ogródek, bez formy korporacjonizmu i bez makijażu".

Prymas Polski abp Wojciech Polak powiedział dziennikarzom, że w pierwszym dniu obrad uczestnicy konferencji zapoznali się z doświadczeniami Kościołów innych krajów i mieli okazję wysłuchać świadectwa osoby pokrzywdzonej. Dodał, że jedną z bardzo ważnych spraw jest troska o "formację ludzką kapłanów" - na etapie seminarium oraz po otrzymaniu przez nich święceń. - Na etapie seminaryjnym troska o formację ludzką, która od lat jest realizowana musi jeszcze bardziej uwzględniać czynnik psycho-seksulany człowieka, żeby jeszcze większy akcent położyć na dojrzałą osobowość - mówił abp Polak.

Konferencja jest zamknięta dla mediów. Zorganizowało ją Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum oraz koordynator ds. dzieci i młodzieży w Konferencji Episkopatu Polski ks. Adam Żak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje