Reklama

Reklama

Abp Gądecki, abp Hoser i bp Wątroba delegatami KEP na synod o rodzinie

Arcybiskupi Stanisław Gądecki i Henryk Hoser oraz biskup Jan Wątroba będą reprezentować Konferencję Episkopatu Polski na październikowym synodzie na temat rodziny - podał we wtorek Watykan informując, że zostali oni zatwierdzeni przez papieża Franciszka.

Papież zaaprobował też zastępców ojców synodalnych z Polski. Będą nimi arcybiskupi Józef Michalik i Marek Jędraszewski.

Reklama

Na poprzednim nadzwyczajnym synodzie, który odbył się na jesieni 2014 roku, delegatem polskiego episkopatu był jego przewodniczący abp Gądecki, jeden z najaktywniejszych uczestników zgromadzenia.

Jak powiedział PAP prymas Polski abp Wojciech Polak, tym razem na synod jedzie trzech przedstawicieli, bo jest to synod zwyczajny, poprzedni miał charakter nadzwyczajny i brali w nim udział jedynie przewodniczący episkopatów poszczególnych krajów. Dodał, że to, ilu biskupów będzie reprezentować dane państwo, zależy od tego, ilu jest w nim czynnych biskupów; gdy jest ich mniej niż stu - reprezentacja liczy trzy osoby. Skład delegacji wybrał Episkopat Polski.

Arcybiskup Gądecki to przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i metropolita poznański, abp Hoser - ordynariusz warszawsko-praski, przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych KEP i członek Rady ds. Rodziny. Biskup Wątroba jest ordynariuszem rzeszowskim i przewodniczącym Rady ds. Rodziny.

Nadzwyczajny Synod Biskupów nt. wyzwań duszpasterskich związanych z rodziną odbył się 5-19 października 2014 r. w Watykanie. Wzięło w nim udział ponad 190 kardynałów i biskupów z całego świata. Dwutygodniowe obrady zamknął dokument końcowy. Nie zapadły zaś żadne ostateczne decyzje, ze względu na synod biskupów na temat rodziny jesienią 2015.

W orędziu synodu podkreślono, że Kościół musi być otwarty i nie może nikogo wykluczać. Nie zajęto w nim żadnego stanowiska wobec kwestii dopuszczenia do komunii osób rozwiedzionych będących w nowych związkach, nie było też żadnego odniesienia do homoseksualistów, choć wcześniej dyskutowano o konieczności większego otwarcia wobec nich.

Szerokim echem w światowych mediach odbiły się wtedy wypowiedzi arcybiskupa Stanisława Gądeckiego o tym, że istnieje groźba odejścia od nauczania Jana Pawła II w przypadku otwarcia wobec kwestii osób rozwiedzionych i homoseksualistów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy