Reklama

Reklama

William Hague ostrzega Rosję i brytyjskich bankierów

Brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague ostrzegł Moskwę, że dalsza destabilizacja Ukrainy przyniesie jej nie tylko izolację polityczną, ale i szkody gospodarcze, zmniejszając inwestycje w Rosji. To ostrzeżenie Hague'a było znamienne, gdyż skierował je również do bankierów i sterników brytyjskiej gospodarki.

Minister wypowiadał się w Mansion House na dorocznym bankiecie świątecznym, wydanym przez Lorda Mayora City.

Hague powiedział, że w ostatnich dniach Rosja z rozmysłem doprowadziła Ukrainę do granic wytrzymałości i zwiększyła ryzyko gwałtownej konfrontacji.

Wezwał Rosję, aby zaprzestała tych działań i potępiła bezprawie na wschodzie Ukrainy. Podkreślił, że Londyn pragnie sukcesu dyplomacji na spotkaniu Grupy Kontaktowej.

- Uważamy, że jest to kluczowy moment w tym kryzysie - powiedział Hague i zaznaczył, że Rosja musi dokonać wyboru, czy jest gotowa do zmniejszenia napięcia.

- Ale jeśli postanowi inaczej, musimy być gotowi na inny stan stosunków z Rosją przez następne 10 lat niż te, jakie posiadaliśmy przez minionych 20 lat - ostrzegł brytyjski szef dyplomacji.

Wcześniej Hague podkreślił, że Wielka Brytania jest gotowa ponieść "ofiary" gospodarcze, aby pomóc Ukrainie.

Dotychczasowe sankcje unijne dotknęły tylko wybranych polityków ukraińskich i rosyjskich średniego i niższego szczebla, ale w ostatnich dniach unijni ministrowie konsultowali się w sprawie możliwych szerszych sankcji ekonomicznych.

Grzegorz Drymer/Londyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy