Reklama

Reklama

"​UE nie powinna rozbudzać nadmiernych oczekiwań Ukrainy"

Unia Europejska powinna wystrzegać się rozbudzania na Ukrainie oczekiwań, których nie będzie mogła spełnić - przestrzega brytyjski ekspert Anatol Lieven, znawca problematyki państw poradzieckich z King's College w Londynie.

"Sondaże pokazują, że większość Ukraińców opowiada się za pełnym członkostwem w UE i wynikającymi stąd korzyściami. Zupełnie inną sprawą jest wymagany przez UE nieograniczony w czasie okres bolesnych reform, bez wyraźnej perspektywy, że Ukraina kiedykolwiek zostanie członkiem. Z tego powodu gwałtowny sprzeciw wobec UE jest na Ukrainie bardzo realną perspektywą" - napisał Lieven w poniedziałkowym numerze popołudniówki "Evening Standard". Według eksperta UE składała Turcji różne obietnice, których nie ma zamiaru dotrzymać. Z tego względu nie może posunąć naprzód integracji z Ukrainą kosztem Turcji, jeśli nie chce wywołać oburzenia Turków.

Reklama

"Zachód musi udzielić Ukrainie pomocy w sytuacji, gdy sam prowadzi politykę zaciskania pasa, musi głęboko zaangażować się w ukształtowanie wewnętrznego życia politycznego i polityki Ukrainy we współpracy z Rosją, dlatego że Rosja, choć przegrała na Ukrainie, wciąż ma tam duże wpływy i interesy" - podkreśla.

Według Lievena przyszłość Ukrainy po obecnej rewolucji może się okazać bardzo skomplikowana: siły wspierające stary reżim niekoniecznie znikną, nowy rząd stanie w obliczu ogromnych trudności, a rozbudzona politycznie ludność zażąda szybkiej poprawy warunków życia.

Obecną sytuację od tej z 2004 roku (pomarańczowej rewolucji) różni to, że ulica ma więcej do powiedzenia i może poprowadzić Ukrainę w niebezpiecznym kierunku, a radykalne grupy nacjonalistyczne są przekonane, że mogą zawetować politykę nowego rządu. Duże prorosyjskie ośrodki we wschodniej i południowej Ukrainie mogą dojść do wniosku, że także one mają prawo dać wyraz swoim politycznym celom w formie gwałtownych demonstracji ulicznych.

"UE i USA stoją na Ukrainie w obliczu najbardziej skomplikowanego i niebezpiecznego wyzwania w Europie od czasu rozpadu Jugosławii" - napisał na zakończenie Lieven.

Dowiedz się więcej na temat: zamieszki na Ukrainie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy