Reklama

Reklama

Trzaskowski: Polska ma znaczący wpływ na działania UE

Minister ds. UE Rafał Trzaskowski ocenił, że Polska ma znaczący wpływ na działania UE - zarówno jeśli chodzi o sankcje wobec Rosji, jak i poparcie procesu transformacji Ukrainy.

Trzaskowski podkreślił, że Polska jest najlepszym adwokatem Ukrainy w UE, jak również wspiera ten kraj poprzez działania bilateralne, takie jak wizyta premier Kopacz na Ukrainie i "konkretna" propozycja pożyczki, powołanie pełnomocnika koordynującego pomoc dla wschodniego sąsiada Polski, kierowanie polskich ekspertów do pracy w ukraińskich ministerstwach, wsparcie reformy samorządów, a także audyty i działania antykorupcyjne realizowane we współpracy z NIK. "Właściwie nie ma takiej dziedziny, w której Polska nie chciałaby Ukrainie pomagać" - dodał.

Reklama

Według Trzaskowskiego, UE analizuje obecnie propozycje nowych sankcji wobec Rosji, których wprowadzenie uzależnia od dotrzymania warunków porozumienia mińskiego. "Komisja Europejska pracuje nad sankcjami, analizując ich efektywność - podkreślił. - Chodzi o to, aby było wiadomo, jakie będą skutki sankcji dla Rosji, Ukrainy i państw UE. Unia musi być gotowa na dobry scenariusz i na zły, czyli sytuację, w której zawieszenie broni nie będzie przestrzegane."

W drugim dniu trwającego do wtorku Forum wiceszef MSZ - wspólnie z przedstawicielami Litwy, Łotwy, Rumunii, Estonii, Czech i Węgier - wziął udział w panelowej dyskusji na temat "Negocjacje UE i Ukrainy - trudna droga do sukcesu".

Zdaniem Trzaskowskiego, państwa członkowskie mogą wesprzeć Ukrainę w jej staraniach o przyjęcie do UE m.in. poprzez poparcie w uzyskaniu stabilizacji politycznej i makroekonomiczną pomoc finansową, bez której proces transformacji jest niemożliwy. Jak jednak podkreślił, Ukraina musi wiedzieć, jak tę pomoc wykorzystać.

Minister ds. UE odwołał się do doświadczeń Polski, w której transformacja trwa od 25 lat i - jego zdaniem - wciąż nie wszystko działa tak jak powinno. "Nam zajęło 14 lat, aby dobrze przygotować się do umowy stowarzyszeniowej i akcesji. Poza tym z pomocą finansową UE zawsze związane są konkretne warunki, które trzeba spełnić" - zaznaczył.

O ogromnym wysiłku, który Ukraina musi podjąć, by przeprowadzić reformy oparte o standardy unijne mówił wiceminister MSZ Litwy Andrius Krivas. "Jeśli Ukraina znowu stanie się krajem rządzonym przez oligarchów i korupcję, okaże się, że dotychczasowe ofiary ponoszone przez ten naród zostały zmarnowane" - dodał.

Uczestnicy dyskusji zgodnie przyznawali, że transformacja Ukrainy nie jest możliwa bez walki z korupcją w sektorze energetycznym i poprawy funkcjonowania otoczenia biznesu.

Przedstawiciel litewskiego MSZ zaznaczył, że kraj ten oczekuje od UE nie tylko udzielenia Ukrainie wsparcia eksperckiego, ale także militarnego, gdyż obecny rozejm jest "bardzo kruchy".

Odrębne zdanie wyraził sekretarz stanu węgierskiego MSZ Istvan Mikola. "Węgry nie popierają wysyłania broni na Ukrainę, powinny być podejmowane jedynie działania polityczne. UE powinna być zjednoczona w sankcjach wobec Rosji" - wyjaśnił.

W VIII Forum Europa-Ukraina uczestniczy kilkuset gości z Ukrainy, UE, Rosji i USA. W ramach imprezy zaplanowano ok. 50 paneli dyskusyjnych, prezentacji raportów, wykładów i debat. Są one poświęcone m.in. gospodarce Ukrainy, przemianom jej społeczeństwa, polityce i reformie samorządów. Jednym z najistotniejszych tematów jest bezpieczeństwo Ukrainy w kontekście trwającego w niej konfliktu.

Konferencja organizowana jest przez Fundację Instytut Studiów Wschodnich - jako część agendy Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdrój - we współpracy z władzami Łodzi i łódzkim Urzędem Marszałkowskim. Poprzednie edycje organizowane były we Wrocławiu, Kijowie, Budapeszcie i Krynicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy