Reklama

Reklama

Rosyjska prasa: NATO widzi w Rosji wroga

Stratedzy NATO dostrzegli w Rosji wroga i Sojuszowi nie grozi już rozpad. Do takich wniosków dochodzi rządowa "Rossijskaja Gazieta". Dziennik, komentując wczorajszą decyzję Paktu o zerwaniu współpracy z Rosją sugeruje, że Bruksela wykazuje się "wysokim poziomem wrogości" wobec Moskwy.

Gazeta przede wszystkim zwraca uwagę na plany zbliżenia NATO z Ukrainą. W jej opinii, niektórzy ukraińscy politycy, opowiadający się za współpracą Kijowa z Brukselą chcą, aby wojska NATO stały się gwarantem bezpieczeństwa dla ich kraju.

Reklama

"Dlatego są zainteresowani stworzeniem wyposażonej w sprzęt i działającej według standardów NATO armii, które będzie widziała w Rosji swojego wroga" - twierdzi "Rossijskaja Gazieta".

Rządowy dziennik przekonuje, że zerwanie wojskowej współpracy Brukseli z Moskwą jest na rękę strategom, którzy wreszcie znaleźli swojego wroga. Gazeta wymienia działania jakie przeciwko Rosji podejmują Stany Zjednoczone i Sojusz Północnoatlantycki. Są to w opinii dziennika: zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Rumunii, loty zwiadowcze i patrolowe nad Polską, Litwą, Łotwą i Estonią.

"Rossijskaja Gazieta" wskazuje również, że zwolennikiem zwiększenia obecności NATO w krajach wschodniej Europy jest premier Polski Donald Tusk.

"Można odnieść wrażenie, że NATO szykuje się do wojny, tylko z kim?" - retorycznie pyta rosyjski dziennik. "Rossijskaja Gazieta" przy tym zauważa, że potencjalnymi sojusznikami Paktu w tej wojnie są kraje "Partnerstwa Wschodniego".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy