Reklama

Reklama

Rosja odpowiada na oskarżenia Kerry'ego o kłamstwo

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow nazwał oskarżenie przez sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego Moskwy o kłamstwo w sprawie Ukrainy wypowiedzią "poniżej etyki dyplomatycznej".

Riabkow powiedział to w wywiadzie dla trzech rosyjskich agencji informacyjnych, w którym sporo miejsca poświęcono krytycznym uwagom pod adresem USA.

Występując we wtorek przed senacką podkomisją ds. badania wydatków budżetowych, amerykański sekretarz stanu John Kerry powiedział, że Rosja uprawia największą od czasów zimnej wojny propagandę i wielokrotnie wprowadzała w błąd i kłamała w żywe oczy na temat swej działalności na Ukrainie.

Reklama

"Nie chcę, by powstało wrażenie, że nie chcemy odpowiadać na takie napastliwe wypowiedzi, chociaż są one poniżej etyki dyplomatycznej" - oświadczył rosyjski wiceminister spraw zagranicznych.

Zdaniem Riabkowa Kerry nie miał moralnego prawa do takich sformułowań, gdyż w USA słowa i praktyka często się rozmijają. Pretensje USA do Rosji są gołosłowne i bezpodstawne - powiedział Riabkow rosyjskim mediom.

Riabkow zaznaczył, że Moskwa może odpowiedzieć na sankcje USA dość bolesnymi kontrposunięciami, lecz że niekoniecznie należy obecnie o tym mówić.

"Kontynuujemy przygotowania do ewentualnych nowych sankcji" - powiedział Riabkow, zastrzegając, że ich zapowiadanie byłoby niewłaściwe. "Byłoby to sprzeczne z naszą linią odpowiedzialnego stosunku do norm międzynarodowych" - dodał.

"To nie jest ta sytuacja, kiedy stosuje się zasadę oko za oko, chociaż i symetria bywa potrzebna. Lecz zostawiamy sobie wszystkie opcje: były stosowane i - jeśli zajdzie potrzeba - będą stosowane dość bolesne kontrposunięcia" - oświadczył Riabkow.

Zarówno USA, jak i UE nie wykluczyły zaostrzenia sankcji wobec Rosji, jeśli wydarzenia na wschodzie Ukrainy będą zmierzać w złym kierunku i wymagać zdecydowanej odpowiedzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje