Reklama

Reklama

Próba przejęcia Krymu przez Rosjan zagraża niezależności całej Ukrainy

Próba przejęcia Krymu przez Rosjan zagraża niezależności całej Ukrainy - tak uważa pochodzący ze Lwowa Andrij Pyzhyk, były ukraiński korespondent prasy niezależnej w Warszawie.

Rosjanie w coraz większym stopniu kontrolują półwysep. Teraz ważne jest wzmocnienie dyplomacji europejskiej. Ukraina nie może być pozostawione sobie - podkreśla ekspert. Ważne jest także - jak zaznaczył Pyzhyk - wsparcie gospodarcze.

W jego opinii, okupacja Krymu to odwet Putina za to, że nie udało się doprowadzić do federalizacji i podziału Ukrainy, ale to tylko gra sił. Dziennikarz liczy, że nie dojdzie do konfliktu zbrojnego i rozlewu krwi.

Od końca zeszłego tygodnia na Krymie trwa rosyjska interwencja wojskowa. Żołnierze zaczęli otaczać i przejmować budynki należące do ukraińskiego wojska, floty i Służby Granicznej.

Rosjanie kontrolują też strategiczną Cieśninę Kerczeńską łączącą półwysep z Rosją.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje