Reklama

Reklama

"Na Ukrainie smutek po poległych. Potrzeba pomocy"

Jest nadzieja. Ale nie zmartwienie o przyszłość kraju, lecz żal po poległych dominuje wśród mieszkańców zachodniej Ukrainy mówi greckokatolicki duchowny ksiądz Wiesław Dorosz szef Caritas Spes ze Lwowa.

Duchowny powiedział, że wśród ludzi dominującym uczuciem jest żal, smutek i przygnębienie po śmierci protestujących na Majdanie. Nikt nie chce rozmawiać na razie o polityce i przyszłości kraju.

Poszkodowaniu w starciach na Majdanie w Kijowie i innych miastach nadal potrzebują pomocy a władze miast nie maja na to funduszy. Toteż w Kościołach i cerkwiach na zachodniej Ukrainie będą zbierane pieniądze na pomoc rannym, i poszkodowany - podaje szef Caritas Spes na we Lwowie.

O potrzebach na Ukrainie poinformował partnerską organizację Caritas Polska. Nadal są potrzebne leki i środki opatrunkowe dla rannych i poszkodowanych. Przechodzącym rekonwalescencję po wcześniejszych ranach jest potrzebna rehabilitacja. Pomocy będą potrzebować także rodziny poszkodowanych. Konieczne też będzie sfinansowanie przewiezienia do domów rannych w Kijowie.

Ksiądz Dorosz zaznacza, ze nie można liczyć na pomoc magistratów miast, w których odbyły się starcia . władze miast informują że nie mają na to pieniędzy i proszą o zorganizowanie zbiórek publicznych na ten cel. Jak mówi ksiądz Dorosz wspólnoty parafialne będą przejmować odpowiedzialność za dysponowanie tym kwotami i rozdzielać konkretną pomoc w najpotrzebniejszej formie.

Caritas Polska zbiera pieniądze wśród Polaków i przekazuje środki partnerskim organizacjom katolickim i greckokatolickim na Ukrainie. Informacje o tym można znaleźć na stronie organizacji www.caritas.pl

Dowiedz się więcej na temat: Kijów | zamieszki na Ukrainie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje