Reklama

Reklama

Komentarze na Ukrainie: Porozumienie oznacza krwawe walki o Debalcewo

Ukraińscy komentatorzy podkreślają, że w najbliższych dniach Ukraińców czekają zaciekłe walki w okolicach Debalcewa. Ma tego dowodzić odłożenie zawieszenia broni do niedzieli, o czym zdecydowano podczas negocjacji w Mińsku.

Dmytro Kuleba z ukraińskiego MSZ zwrócił uwagę, że bez Debalcewa samozwańcze republiki: doniecka i ługańska pozostają zależne od Ukrainy w sferze transportowej. Miasto to nie tylko ważny węzeł kolejowy, ale też wiedzie przez nie najkrótsza droga łącząca Donieck z Ługańskiem.
 
Eksperci podkreślają, że za sukces można uznać punkt przewidujący wycofanie wszystkich obcych wojsk z terytorium Zagłębia Donieckiego, utworzenie strefy buforowej i zwolnienie wszystkich jeńców i zakładników.

Ukraina nie zgodziła się też, jak można było oczekiwać, na utworzenie donieckiej autonomii i federalizację państwa.

Porażką jest jednak to, że dopiero pod koniec 2015 roku, po lokalnych wyborach na wschodzie, Ukraina ma odzyskać kontrolę nad całą granicą z Rosją. Część z niej będzie patrolowana przez OBWE i ukraińskich funkcjonariuszy Służby Granicznej.

Obserwatorzy zwracają przy tym uwagę, że nie ma żadnych gwarancji, że mińskie porozumienia będą przestrzegane przez Moskwę i podległych jej separatystów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy