Reklama

Reklama

Fuele: Rosyjska propaganda agresywniejsza niż w czasie zimnej wojny

Rosyjska propaganda jest agresywniejsza i bardziej niebezpieczna niż w czasie zimnej wojny - ocenił dziś podczas debaty w Parlamencie Europejskim poświęconej naciskom Rosji na kraje Partnerstwa Wschodniego komisarz UE ds. rozszerzenia Sztefan Fuele.

- W obliczu takich działań Moskwy UE musi być stanowcza w obronie swoich wartości - dodał.

Reklama

Fuele zapewnił, że umowy stowarzyszeniowe krajów Partnerstwa Wschodniego z UE nie zaszkodzą interesom gospodarczym Rosji, a "wręcz odwrotnie" - rosyjski biznes na tym skorzysta.

- Stoimy teraz w obliczu najpoważniejszego kryzysu w Europie od drugiej wojny światowej. Jesteśmy świadkami gospodarczego przymusu, gróźb i akcji pod przykryciem, by wzniecić protesty i niestabilność, które mają odwieść Ukraińców od uzyskania nowych możliwości - powiedział komisarz.

Dodał, że działanie te są obliczone również na to, by zniechęcić UE do obrony wolności wyboru i by "zaakceptowano logikę sfery wpływów".

Według Fuelego teraz jest czas, by wykazać nawet większe zaangażowanie UE na rzecz Partnerstwa Wschodniego.

Jak ocenił komisarz rosyjska propaganda jest "bardziej agresywna niż w czasie zimnej wojny i jest także bardziej niebezpieczna, bo nie jest już ograniczona żelazną kurtyną zimnej wojny i nie ma też ograniczeń dla jej skutków i implikacji".

Zdaniem Fuelego z tego powodu potrzebne są obiektywne informacje, a UE musi być stanowcza w obronie swoich wartości.

Komisarz zauważył też, że zimna wojna zakończyła się "uwolnieniem i umocnieniem tych za żelazną kurtyną" oraz zjednoczeniem Europy tworząc warunki pokoju i dobrobytu na kontynencie.

- Nasi wschodni sąsiedzi (...) zasługują na inną przyszłość, nikt nie powinien podważać znaczenia wschodnioeuropejskich sąsiadów dla UE - podsumował Fuele. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne