Reklama

Reklama

Chodorkowski popiera nowe władze Ukrainy

Zwolniony niedawno z więzienia krytyk Kremla, rosyjski biznesmen Michaił Chodorkowski uznał w poniedziałek, że najlepszym rozwiązaniem kryzysu na Krymie byłaby autonomia w stylu szkockim.

Przemawiając na Politechnice Kijowskiej Chodorkowski, ułaskawiony przez prezydenta Władimira Putina i zwolniony z więzienia po 10 latach, wyraził opinię, że przyznanie Krymowi tego rodzaju autonomii od Ukrainy, jaką Szkocja ma w ramach Zjednoczonego Królestwa, mogłoby doprowadzić do osłabienia żądań przyłączenia półwyspu do Rosji.

Reklama

- Najlepszą opcją mogłoby być utrzymanie Krymu jako części Ukrainy, ale z możliwie najszerszą autonomią - powiedział biznesmen, podając Szkocję jako przykład.

Londyn popiera szkocką autonomię, natomiast jest zdecydowanie przeciwny silnym w Szkocji dążeniom niepodległościowym. 18 września z inicjatywy Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Szkoci mają zdecydować w referendum, czy oddzielić się od Wielkiej Brytanii.

Krym, przekazany Ukrainie w czasach radzieckich, ma już status republiki autonomicznej. Lokalni przywódcy, którzy przejęli władzę, gdy w zeszłym miesiącu obalony został prorosyjski prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, wyznaczyli na najbliższą niedzielę referendum w sprawie przyłączenia się półwyspu do Federacji Rosyjskiej.

Chodorkowski poparł nowe władze w Kijowie i powiedział, że Rosja prowadząc agresywną i separatystyczną politykę na Krymie niszczy długoletnią przyjaźń z Ukrainą. - Tracimy ukraińsko-rosyjską przyjaźń - powiedział.

- Ukraina musi stać się europejskim państwem - podkreślał Chodorkowski, tłumacząc, że do kraju muszą dotrzeć zagraniczne inwestycje, należy wykorzenić korupcję i przy międzynarodowej współpracy wprowadzić nowy plan Marshalla. Zaapelował też o zwołanie kongresu ukraińskich i rosyjskich intelektualistów.

50-letni Chodorkowski, były prezes koncernu naftowego Jukos, był skazany na 10 lat i 10 miesięcy kolonii karnej za domniemane przestępstwa gospodarcze, w tym pranie brudnych pieniędzy. Biznesmen twierdzi, że stawiane mu zarzuty były politycznie umotywowane. Na wolność wyszedł 20 grudnia 2013 roku, ułaskawiony przez Putina.

W niedzielę na uroczystościach z okazji 200. rocznicy urodzin ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki na Majdanie Niepodległości w Kijowie Chodorkowski podkreślił, że "istnieje także całkiem inna Rosja".

- Żyją w niej ludzie, dla których przyjaźń ukraińsko-rosyjska jest ważniejsza od ich własnej wolności! Wierzę, że Rosja i Ukraina mają jedną, wspólną, europejską drogę rozwoju. "Walczcie i zwyciężycie! Wam sam Bóg pomaga!" - zakończył cytatem z utworu Szewczenki.

Prezydent Rosji Władimir Putin odmawia rozmów z nowymi ukraińskimi przywódcami, którzy zastąpili Janukowycza.

Dowiedz się więcej na temat: Michaił Chodorkowski | Ukraina | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne