Reklama

Reklama

Zawieszenie broni na Ukrainie. Zginęło dwóch cywilów

Ukraiński sztab informuje, że zawieszenie broni jest generalnie przestrzegane. Dochodzi jednak do ostrzałów w okolicach Debalcewa. Jak podał serwis AFP, w ich wyniku śmierć poniosło dwóch cywilów.

Według ukraińskiego sztabu, ataki mają charakter lokalny i niesystematyczny. W nocy doszło do około dziesięciu, głównie w okolicach Debalcewa. Separatyści wykorzystywali moździerze, broń strzelecką, granatniki i artylerię. Nad ranem, po około 6-godzinnej przerwie, znów rozpoczęli atak na ukraińskie siły w tym rejonie.

Reklama

Według Wiaczesława Abroskina, szefa lojalnej Kijowowi donieckiej milicji, są to pojedyncze przypadki wystrzałów z moździerzy i broni strzeleckiej.

Jak oświadczył Pułk Azow, bojówkarze podjęli nad ranem próbę wejścia do miejscowości Szyrokine pod Mariupolem. Trwa walka pozycyjna, Ukraińcy utrzymują swoje pozycje. Pułk Azow nie informuje jednak, jakie jest natężenie wymiany ognia.

Serwis AFP podał natomiast, że w wyniku ostrzału rakietami Grad w mieście Popasna w obwodzie ługańskim śmierć poniosły dwie osoby: starszy mężczyzna i kobieta. Stało się to około 25 minut po wejściu w życie zawieszenia broni.

W porównaniu z sobotą aktywność separatystów znacznie spadła: ukraińskie siły były wtedy atakowane 167 razy. Według sztabu, w ciągu ostatnich 2 dni zostało zabitych 600 separatystów, 200 zostało rannych.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje