Reklama

Reklama

Zagraniczni korespondenci: Konwój kieruje się na Krasnodon

"Dojechaliśmy do zjazdu na Krasnodon i Ługańsk. Konwój kieruje się w tamtą stronę" - donosi na Twitterze Shaun Walker, rosyjski korespondent brytyjskiego "The Guardian".

"Dojechaliśmy do zjazdu na Krasnodon i Ługańsk. Konwój kieruje się w tamtą stronę" - donosi na Twitterze Shaun Walker, rosyjski korespondent brytyjskiego "The Guardian".

Reklama

"Jedziemy na Ługańsk via Krasnodon drogą AH-70. Około 40 kilometrów od granicy" - pisze Andrew Roth z "The New York Times".

Z kolei Courtney Weaver z "The Financial Times zamieszcza zdjęcie części konwoju i donosi, że "wygląda na to, że zatrzymamy się w Kamieńsku Szachtyńskim". Courtney Weaver udostępnia też zdjęcie jadącej w tę samą stronę ciężarówki z czołgiem i pojawiających się nad konwojem helikopterów rosyjskiej armii.

"Ukraińska Prawda" podaje, że konwój może kierować się do przejścia granicznego w Izwarino, który ma być kontrolowany przez separatystów. Władze Ukrainy wydały oświadczenie, że wpuszczą konwój tylko, jeśli podda się on ukraińskiej kontroli celnej przy udziale obserwatorów OBWE.

Władze Ukrainy po raz kolejny wydały oświadczenie, że wpuszczą konwój tylko, jeśli podda się on ukraińskiej kontroli celnej i granicznej w obecności przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża nawet jeśli Rosjanie spróbują wjechać na ukraińskie terytorium przez inne przejścia niż pierwotnie uzgodniono.

- Ruch kolumny będzie zablokowany wszystkimi siłami, które mamy w dyspozycji  - oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko. - Liczymy na to, że strona rosyjska spełni te wymagania i nie naruszy prawa, zarówno ukraińskiego, jak i międzynarodowego - dodał.

ML

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy