Reklama

Reklama

USA i NATO krytykują Rosję

Sekretarz Generalny NATO krytykuje piątkową wizytę Władimira Putina na Krymie. Prezydent Rosji wziął tam udział w obchodach Dnia Zwycięstwa i odebrał paradę wojskową.

Anders Fogh Rasmussen stwierdził, że zachowanie Putina, który na Krym przybył bez zaproszenia władz z Kijowa, było "niestosowne". - My nadal uważamy Krym za terytorium Ukrainy i z tego co wiem, władze ukraińskie nie zaprosiły prezydenta na Krym, więc z tego punktu widzenia jego wizyta była niestosowna - powiedział dziennikarzom w Tallinnie, stolicy Estonii, Sekretarz Generalny NATO. 

USA potępiają krwawe zamieszki

Reklama

Krytykę wobec Kremla wyraził także Biały Dom. Rzeczniczka Departamentu Stanu, Jen Psaki powiedziała, że Rosja podżega separatystów ze wschodniej Ukrainy do użycia siły. W ten sposób odniosła się do wczorajszego, porannego ataku separatystów na komendę milicji. Przekazała również, że Stany Zjednoczone potępiają krwawe zamieszki. Psaki wezwała "grupy zagrażające porządkowi publicznemu" do rozbrojenia i opuszczenia zajętych budynków.
W piątek przed południem około 60 terrorystów zaatakowało miejscową komendę milicji w Mariupolu. Doszło do zaciętych walk. Separatyści wykorzystywali broń automatyczną i granaty. Budynek był ostrzeliwany przez prorosyjskich snajperów. W komendzie wybuchł pożar. Nie wiadomo, ile dokładnie osób zostało zabitych. Według szefa MSW, zginęło kilku funkcjonariuszy policji oraz 20 terrorystów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL