Reklama

Reklama

Ukraina: Znów niespokojnie na wschodzie kraju

Znów niespokojnie na wschodzie Ukrainy. W Charkowie prorosyjscy działacze zaatakowali Witalija Kliczkę.

Najpierw dresiarze i mężczyźni ubrani w stroje wojskowe nie chcieli wypuścić go z konferencji prasowej, a potem, gdy przemawiał przed pomnikiem Tarasa Szewczenki w samym centrum miasta, obrzucali go petardami, kamieniami, jajkami i jabłkami. Lider partii UDAR wzywał Ukraińców, aby nie ulegajcie prowokacjom. 

Reklama

- Twórzcie oddziały samoobrony i współpracujcie z milicją, pomagajcie jej! - apelował Witalij Kliczko.

W Ługańsku przed siedzibą Administracji Obwodowej odbyła się kolejna prorosyjska manifestacja. Zaatakowano dziennikarzy dwóch ukraińskich kanałów: TRK Ukraina i NTN. Operatorzy kamer zostali zmuszeni do oddania nagrań. Manifestanci zajęli też siedzibę lokalnej telewizji IRTA, która krytykowała działania separatystów. Zagrozili, że spalą budynek. Milicja nie reagowała. 

Z kolei w Doniecku, dzień po obchodzonym wczoraj dwóchsetleciu urodzin ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki, na jego pomniku pojawiły się wulgaryzmy. Wczoraj także w tym mieście odbyła się prorosyjska manifestacja. 

Dowiedz się więcej na temat: Charków | Witalij Kliczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje