Reklama

Reklama

Ukraina: Zatrzymano 12 podejrzanych o udział w zabijaniu demonstrantów

- Zatrzymano szereg przedstawicieli oddziałów specjalnych (milicji) Berkut. To tak zwana "czarna kompania" Berkuta, która służyła do operacji specjalnych - powiedział Machnicki dziennikarzom. Jak dodał, "czarnej kompanii" wydawano broń, w tym snajperską.

Rzecznik podkreślił, że wśród zatrzymanych jest dowódca "czarnej kompanii" Berkuta, który wydawał broń palną, by milicjanci strzelali do demonstrantów.

Reklama

Wcześniej o zatrzymaniu dziewięciu przedstawicieli oddziałów Berkut powiadomił prokurator generalny Ukrainy Ołeh Machnicki. Powiedział, że podjęto kroki w celu zatrzymania kolejnych czterech podejrzanych i są prowadzone czynności śledcze, aby ustalić tożsamość następnych.

Zastępca prokuratora generalnego Ołeksij Bahaniec dodał, że zasadniczo Berkut nie otrzymywał broni palnej, a jedynie funkcjonariusze jego "czarnej kompanii". - Ich zadaniem było - tak twierdzą, ale my im do końca nie wierzymy - odpowiadanie ogniem na ataki manifestantów oraz umożliwienie zasadniczym siłom Berkutu, które były nieuzbrojone, wycofanie się ulicą Instytucką w okolice ulicy Bankowej" w centrum Kijowa - powiedział Bahaniec.

W krwawych starciach przeciwników ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z siłami bezpieczeństwa, do których doszło w Kijowie między 18 a 20 lutego, zginęły 103 osoby, a ponad 1500 odniosło obrażenia. Według danych ukraińskiego ministerstwa zdrowia z czwartku rano w kijowskich szpitalach nadal przebywa 128 osób rannych podczas starć.

Dowiedz się więcej na temat: Berkut

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne