Reklama

Reklama

Ukraina: Zatrzymania w Odessie

W Odessie zatrzymano ponad 130 osób po wczorajszych starciach proukraińskich i prorosyjskich demonstrantów. W ich trakcie doszło do pożaru, w którym zginęło, według służb bezpieczeństwa, 37 osób, a prawie 200 zostało rannych.

Komendant odeskiej milicji Petro Łuciuk oświadczył, że zatrzymanym zostaną postawione zarzuty od udziału w zamieszkach po zabójstwo z premedytacją. Dodał, że milicja zrobi wszystko, aby zapobiec tragediom podobnym do wczorajszej.
Według gubernatora obwodu odeskiego Walentyna Nemyrowskiego, za tak dużą liczbę ofiar odpowiada właśnie milicja, która nie była w stanie zapobiec napadowi prorosyjskich bojówkarzy na pokojową demonstrację kibiców i innych zwolenników jedności Ukrainy, a następnie krwawemu odwetowi tych ostatnich. Spalili oni dwa miasteczka namiotowe separatystów, a potem podpalili siedzibę związków zawodowych, do której uciekli zwolennicy Rosji. W Odessie ogłoszono trzydniową żałobę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne