Reklama

Reklama

Ukraina odbije Krym?

Ukraińska armia może swobodnie opuścić Krym - brzmi komunikat Moskwy. "Stacjonujący na półwyspie ukraińscy żołnierze mogą wybrać, czy dołączą do krymskiej, a więc rosyjskiej armii, mogą też uznać, że są na urlopie i opuścić nasz kraj" - powiedział rzecznik Władimira Putina.

Ukraińscy żołnierze w bazach na Krymie dostali rozkaz pozostania na posterunku i co ważniejsze - zgodę na otwarcie ognia, ale tylko w obronie życia i zdrowia - donosi tymczasem z Kijowa specjalny wysłannik RMF FM Krzysztof Berenda.

To pokłosie wczorajszej strzelaniny w bazie w krymskim Symferopolu, gdzie zginął jeden z Ukraińców. Kijów - jak dodał minister obrony Ihor Teniuk - przenosi także w okolice Krymu i granic z Rosją kolejne jednostki.

Kijów podkreślił, że jest gotów na odbicie półwyspu. Według ukraińskich polityków to jednak najmniej pożądany scenariusz, bo Kijów doskonale wie, że w samodzielnym starciu z rosyjską armią jest zbyt słaby i skończyłoby się to rozlewem krwi.

Reklama

Imperialna euforia w Rosji po "historycznym" podpisie Putina

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow zapewnia, że Moskwa znajdzie nowych partnerów gospodarczych. Rosyjscy politycy twierdzą, że to zaszczyt być objętym sankcjami. Francuzi nie sprzedadzą nam okrętów desantowych Mistral, to sami zbudujemy lepsze i taniej - słychać głosy ekspertów.

A jaki jest cel tego starcia o Ukrainę - na łamach "Izwiesti" wyjaśnia filozof  Boris Mieżujew. Zabieramy Krym, nasz rosyjski kawałeczek Europy, nie choremu braterskiemu narodowi Ukrainy, lecz paktowi NATO - mówi. Zdaniem filozofa, najważniejszy cel Putina to zatrzymać NATO, które chciało opanować Ukrainę.

OBWE: Aneksja Krymu przez Rosję sprzeczna z prawem międzynarodowym

Przyłączenie Krymu do Rosji jest "sprzeczne z prawem międzynarodowym" - oświadczył przewodniczący Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) Didier Burkhalter. "Uczciwy i szczery dialog oraz wysiłki na rzecz przerzucania mostów są teraz ważniejsze niż kiedykolwiek" - napisano w oświadczeniu OBWE.

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał wczoraj traktat o przyjęciu Krymu i Sewastopola do Federacji Rosyjskiej. Wcześniej wygłosił orędzie do obu izb parlamentu, w którym zapewnił, że Moskwa nie chce rozbioru Ukrainy. Kroki Rosji wobec Krymu potępiły m.in. USA i Wielka Brytania, a także NATO.

Krzysztof Berenda

Przemysław Marzec


Dowiedz się więcej na temat: Symferopol | aneksja Krymu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy