Reklama

Reklama

Tusk: Konsultacje z przywódcami UE ws. Ukrainy

Mimo porozumienia z Mińska, na Ukrainie "wciąż giną ludzie", wskazał dziś przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, informując jednocześnie, że prowadzi konsultacje z przywódcami UE na temat "kolejnych kroków" w związku z konfliktem na wschodniej Ukrainie.

Wyjaśnił, że konsultacje z liderami państw UE dotyczą zarówno "zwiększenia kosztów (dla Rosji - red.) agresji na wschodnią Ukrainę", jak również możliwości pomocy w deeskalacji konfliktu, w tym np. propozycji prezydenta Ukrainy Petry Poroszenki na temat roli UE w poprawieniu monitorowania zawieszenia broni. 

Podkreślił, że w ciągu niespełna tygodnia doszło do ponad 300 przypadków złamania zawieszenia broni, a "ludzie wciąż giną". - Wyraźnie osiągnęliśmy punkt, w którym dalsze wysiłki dyplomatyczne będą bezowocne, dopóki nie zostaną w sposób wiarygodny poparte dalszymi działaniami - stwierdził przewodniczący Rady Europejskiej.

Reklama

- W tym celu konsultuję teraz z liderami Unii Europejskiej kolejne kroki - poinformował Tusk. Dodał, że owe kroki będą "skierowane na zwiększenie dalszych kosztów agresji na wschodnią Ukrainę", jak również mają dotyczyć pomocy w deeskalacji konfliktu, w tym np. propozycji prezydenta Ukrainy Petry Poroszenki na temat roli UE w poprawieniu monitorowania zawieszenia broni.

W unijnym żargonie dyplomatycznym określenie "kolejne kroki", które zwiększą koszty agresji na Ukrainę, oznacza zaostrzenie sankcji wobec Rosji. Przywódcy unijni zagrozili na niedawnym szczycie UE podjęcie takich działań, jeżeli porozumienie o zawieszeniu broni nie będzie przestrzegane. Unia może zaostrzyć sankcje gospodarcze wobec Rosji.

Tusk zapowiedział też, że w niedzielę uda się do Kijowa, by "wyrazić solidarność z narodem Ukrainy w tych trudnych czasach". Tego dnia odbędzie się Marsz Godności w pierwszą rocznicę zwycięstwa protestów na Majdanie Niepodległości i odsunięcia od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza.

Kontyngent pokojowy na Ukrainie?

W czwartek wieczorem Poroszenko w rozmowie z Tuskiem zaproponował Unii Europejskiej przysłanie na Ukrainę misji, która przyłączyłaby się do prac wojskowego tzw. Wspólnego Centrum Kontroli i Koordynacji działań w objętym konfliktem z separatystami prorosyjskimi Donbasie. Obecnie w Centrum zasiadają przedstawiciele sił zbrojnych Ukrainy, Rosji oraz wysłannicy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

Według Poroszenki Ukraina zwróci się do ONZ o przysłanie do wschodnich obwodów kraju i na granicę z Rosją kontyngentu pokojowego. Kijów uważa, że w ramach takiego kontyngentu na Ukrainę mogłaby przybyć misja policyjna UE. Jak dotąd przedstawiciele unijnych instytucji z rezerwą odnosili się do tej propozycji. Komisarz UE ds. polityki sąsiedztwa Johannes Hahn powiedział w piątek, że najważniejsze jest obecnie wypełnianie porozumienia z Mińska, dlatego nie należy "spekulować o innych możliwościach".

Tusk niewidoczny ws. Ukrainy 

W ostatnim czasie Tuskowi często zarzucano, że jest "niewidoczny w staraniach dyplomatycznych, by zakończyć konflikt na Ukrainie".

Przywództwo dyplomatyczne zostało w tej kwestii przejęte przez przedstawicieli Francji i Niemiec. Tuska, jako przewodniczącego Rady Europejskiej, nie było ani w Kijowie, ani w Moskwie w czasie rozmów ws. Ukrainy.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje