Reklama

Reklama

Szef OBWE z uznaniem o roli Białorusi ws. Ukrainy

Sekretarz generalny OBWE Lamberto Zannier z uznaniem wypowiedział się w poniedziałek w Mińsku o roli Białorusi w rozwiązywaniu kryzysu na Ukrainie. Szef białoruskiego MSZ Uładzimir Makiej wyraził opinię, że OBWE powinna działać w sposób bardziej zrównoważony.

- Doceniamy rolę Białorusi, która wspiera procesy rozwiązania konfliktu - oświadczył Zannier podczas spotkania z Makiejem. Przypomniał, że Mińsk jest miejscem spotkań ws. rozwiązania kryzysu na Ukrainie i wyraził nadzieję, że mińskie porozumienia będą sprzyjać procesowi pokojowemu.

Reklama

W Mińsku doszło do serii spotkań trójstronnej grupy kontaktowej ds. sytuacji na Ukrainie, podczas których jej członkowie (OBWE, Ukraina, Rosja) oraz przedstawiciele prorosyjskich separatystów z Donbasu podpisali memorandum i protokół. Dokumenty te przewidują m.in. zawieszenie broni i utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej na wschodzie Ukrainy, jak również uwolnienie jeńców.

Makiej oznajmił zaś, że "OBWE powinna pracować w sposób bardziej zrównoważony zarówno w sensie tematycznym, jak i geograficznym" - "równorzędnie na Wschód, jak i na Zachód, począwszy od Helsinek".

Dodał jednak, że przy wszystkich niedociągnięciach OBWE jest jedyną organizacją, która "zdołała w jakiś sposób wpłynąć na rozwój sytuacji na Ukrainie i odegrała rolę w neutralizowaniu tej sytuacji". Skuteczność działań OBWE byłaby jeszcze większa - ocenił - gdyby "skoordynowano wysiłki wszystkich państw wchodzących w skład tej organizacji".

Zannier oraz dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) OBWE Georg Link rozpoczęli w poniedziałek dwudniową wizytę na Białorusi.

Link powiedział ze swej strony, że OBWE podejmie decyzję ws. skierowania obserwatorów na tegoroczne wybory prezydenckie na Białorusi na podstawie wyników misji oceniającej. - Naszym zdaniem jest bardzo ważne, by zasadnicza misja była dość duża - powiedział. Dodał, że na Białorusi zamierza się spotkać z kierownictwem Centralnej Komisji Wyborczej, aby omówić ten temat.

Szefowa CKW Lidzija Jarmoszyna, powiedziała w zeszłym tygodniu, że Białoruś zaprosi na wybory jako obserwatorów przedstawicieli OBWE, WNP i Rady Europy. Zapewniła, że będą mogli swobodnie pełnić swoją misję przez cały okres kampanii wyborczej. Dodała, że zaproponowała, by wybory prezydenckie odbyły się 11 października.

W poprzednich wyborach prezydenckich w 2010 r. startowało siedmiu kandydatów opozycji. Po zamknięciu lokali wyborczych 19 grudnia doszło do brutalnego zdławienia protestów przeciwko oficjalnym wynikom, dającym prawie 80 proc. poparcia Łukaszence. Jeden z kandydatów opozycji, Mikoła Statkiewicz, nadal odbywa wyrok 6 lat pozbawienia wolności, gdyż sąd uznał go za winnego organizacji masowych zamieszek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje