Reklama

Reklama

Sondaż: 72 proc. Ukraińców uważa Rosję za państwo agresora

Zdecydowana większość Ukraińców uznaje Rosję za państwo agresora i stronę konfliktu w Donbasie. Takie zdanie wyraziło 71,8 proc. ankietowanych - wynika z sondażu przeprowadzonego przez kijowskie Centrum im. Razumkowa w dniach 6-12 marca.

Jak podaje ośrodek, we wszystkich regionach Ukrainy absolutna lub względna większość ankietowanych uznała Rosję za państwo agresora. Przeciwnego zdania było 8,4 procent ogółu badanych.

Reklama

Według sondażu 66,1 proc. Ukraińców uznaje tzw. republiki ludowe - doniecką i ługańską - ogłoszone w Donbasie przez prorosyjskich separatystów za organizacje terrorystyczne.

"Zaborcza wojna FR przeciwko Ukrainie"

56,1 proc. Ukraińców uważa konflikt na wschodzie swego kraju za zaborczą wojnę Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie. Taką ocenę wyraziła absolutna większość ankietowanych w zachodnich i centralnych regionach Ukrainy, natomiast na południu, wschodzie i w samym Donbasie była to względna większość. Sondażu nie prowadzono na terenach kontrolowanych przez separatystów ani na zajętym przez Rosję Krymie.

15,6 proc. ogółu badanych uznało, że w Donbasie trwa konflikt między obywatelami nastawionymi prorosyjsko, a tymi o postawie proukraińskiej. Nieco więcej - 18,6 proc. - uważa, że toczy się walka między Rosją i USA o strefy wpływów.

Zachód powinien dostarczyć Ukrainie broń

42,4 proc. ankietowanych jest przekonanych, że Zachód powinien dostarczyć Ukrainie broń. Najwięcej zwolenników takiego posunięcia jest w regionach zachodnich (66,8 proc.) i centralnych (51,2 proc.). Natomiast 61,2 proc. mieszkańców Donbasu i połowa we wschodnich regionach (49,5 proc.) uważa, że dostawy broni utrudnią pokojowe uregulowanie konfliktu.

W skali całego kraju 32,8 proc. badanych uważa, że siły rządowe powinny nadal prowadzić operację w celu odzyskania kontroli nad terenami zajętymi przez separatystów. Nieco mniej - 30,6 proc. - popiera przyznanie tym terenom szczególnego statusu w granicach Ukrainy, a 17,9 proc. opowiada się za ich oddzieleniem od reszty kraju.

Badanie przeprowadzono wśród 2009 respondentów; margines błędu nie przekracza 2,3 proc.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy