Reklama

Reklama

Rosyjskie służby specjalne zablokowały Tatarów

W dniu 71. rocznicy deportacji Tatarów z Krymu na okupowanym przez Rosję półwyspie zatrzymano ok. 60 osób, które chciały upamiętnić to wydarzenie rajdem samochodowym z Symferopola do Bachczysaraju - powiadomił w poniedziałek serwis internetowy "Krym. Realia".

Rosyjskie władze Krymu, tak jak i w roku ubiegłym, zakazały Tatarom ich tradycyjnej demonstracji w centrum Symferopola. Uroczystości rocznicowe odbywają się w skupiskach przedstawicieli tej narodowości na terytorium Ukrainy.

Tatarski rajd samochodowy został zablokowany przez oddziały specjalne rosyjskiej milicji w pełnym ekwipunku bojowym. Przedstawiciel władz wyjaśniał, że akcja nie została z nimi uzgodniona, a na jednym z samochodów zauważono ukraińską flagę.

Jeden z przywódców Tatarów, deputowany do parlamentu w Kijowie i przewodniczący samorządu tatarskiego Medżlisu Refat Czubarow oświadczył w poniedziałek, że od czasu zaanektowania przez Rosję w ubiegłym roku Krymu uciekło stamtąd około 20 tysięcy osób. "Około połowy z nich to Tatarzy" - powiedział.

Reklama

Podczas uroczystości żałobnych w Kijowie z okazji rocznicy deportacji prezydent Petro Poroszenko zapewnił, że Ukraina uczyni wszystko, by prawa Tatarów były szanowane.

"Ukraina nigdy nie zgodzi się z okupacją Krymu i nigdy nie porzuci jednego z rdzennych narodów naszej wspólnej ojczyzny. Będziemy walczyć o prawa narodu tatarskiego i o jego narodową i polityczną wolność. Krym nie jest bazą wojskową, lecz nieodłączną częścią Ukrainy" - podkreślił szef państwa.

W zeszłym tygodniu ukraiński parlament przyjął uchwałę, w której zażądał od władz w Moskwie wstrzymania prześladowań Tatarów na Krymie. Posłowie zaapelowali także do wspólnoty międzynarodowej o potępienie deportacji Tatarów oraz obecnej dyskryminacyjnej polityki Rosji wobec tego narodu.

Rosja zaanektowała w ubiegłym roku należący do Ukrainy Półwysep Krymski w wyniku referendum, które Kijów i wspólnota międzynarodowa uznają za nielegalne. Tatarzy krymscy, którzy stanowią tam 12 proc. mieszkańców, byli przeciwni referendum. Ich społeczność w większości zbojkotowała głosowanie, narażając się na represje ze strony rosyjskich władz.

Tatarzy zostali wysiedleni z Krymu na rozkaz Józefa Stalina w roku 1944 z powodu oskarżeń o kolaborację z III Rzeszą. Prawie połowa - 46 proc. - nie przeżyła deportacji. Ocalałym pozwolono na powrót dopiero w połowie lat 80. za rządów Michaiła Gorbaczowa. W efekcie duża część społeczności tatarskiej jest negatywnie nastawiona do władz w Moskwie. Po ogłoszeniu niepodległości przez Ukrainę w 1991 roku Tatarzy stali się obywatelami ukraińskimi.

Z Kijowa Jarosław Junko

Dowiedz się więcej na temat: Krym | Tatarzy Krymscy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy