Reklama

Reklama

Rosjanie uwolnią Ukrainkę. Cena: pas terytorium

"My wam oddajemy Nadię Sawczenko, a wy nam pozwalacie na przebicie korytarza z Rostowa na Krym" – taka propozycja dla Ukrainy miała paść z Kremla.

Rosjanie chcieli dokonać wymiany więzionej przez nich ukraińskiej lotniczki Nadii Sawczenko na korytarz lądowy ze swojego terytorium przez Ukrainę na zaanektowany w ubiegłym roku Krym -  oświadczył doradca szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Jurij Tandit.

Twierdzi on, że takie propozycje padały zarówno od oficjalnych, jak i nieoficjalnych przedstawicieli strony rosyjskiej, w tym od ludzi przedstawiających się jako osoby "z bliskiego otoczenia prezydenta" Władimira Putina.

"Jedna z osób, która prowadziła z nami negocjacje, zaproponowała, byśmy rozpatrzyli kwestię uwolnienia Nadii Sawczenko na zasadzie: my wam oddajemy Sawczenko, a wy nam pozwalacie na przebicie korytarza z Rostowa na Krym" - powiedział Tandit w rozmowie ze stacją telewizyjną "5. Kanał".

Reklama

Jedyna droga lądowa z Rosji na Krym prowadzi przez silnie obsadzony przez ukraińskie siły rządowe Mariupol nad Morzem Azowskim. Latem na półwysep można dostać się z Rosji drogą morską, przez Cieśninę Kerczeńską. W okresie od jesieni do wiosny, ze względu na warunki pogodowe, podróżowanie przez przeprawę bywa niemożliwe.

34-letnia lotniczka Nadija Sawczenko jest przetrzymywana w Rosji od lipca 2014 roku. Rosjanie oskarżają ją o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w czerwcu 2014 r. Proces w jej sprawie odbywa się w sądzie w miejscowości Donieck na południu Rosji.

Sawczenko nie przyznaje się do winy i twierdzi - podobnie jak władze w Kijowie - że została uprowadzona do Rosji przez prorosyjskich separatystów. Lotniczce grozi do 25 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. Od września przebywała ona w aresztach śledczych w Moskwie, gdzie na znak protestu prowadziła z przerwami głodówkę. O uwolnienie Sawczenko niejednokrotnie apelowała do Rosji - lecz bezskutecznie - Unia Europejska.

Na Ukrainie Sawczenko jest uważana za bohaterkę. W październiku została wybrana na deputowaną do Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy z listy partii Batkiwszczyna kierowanej przez Julię Tymoszenko. Sawczenko została zaocznie włączona do delegacji Ukrainy w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.

Z Kijowa Jarosław Junko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy