Reklama

Reklama

Rosja zakręca kurek z gazem. Jest reakcja Ukrainy

Premier Ukrainy polecił dziś resortom energetyki i sprawiedliwości pilne przygotowanie projektu ustawy o stanie wyjątkowym w sektorze energetycznym. Decyzja Arsenija Jaceniuka jest wynikiem przerwania dostaw gazu z Rosji.

Szef rządu zapowiedział także, iż w najbliższym czasie do Brukseli i stolic państw UE udadzą się specjalne delegacje, które wyjaśnią stanowisko Ukrainy w sprawie konfliktu gazowego z Rosją. 

Reklama

Tymczasem premier Rosji Dmitrij Miedwiediew poinformował dziś, że jego kraj gotów jest kontynuować rozmowy z Ukrainą na temat dostaw gazu, ale pod warunkiem uregulowania przez Kijów długów za odebrany surowiec.

Kurek z gazem został zakręcony


Miedwiediew złożył tę deklarację podczas spotkania z ministrem energetyki Aleksandrem Nowakiem i prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Ten ostatni określił stanowisko rządu Ukrainy podczas negocjacji gazowych jako szantaż. Gazprom poinformował w poniedziałek o przejściu na system przedpłat w dostawach gazu na Ukrainę z powodu nieuregulowania w terminie przez stronę ukraińską długów za odebrany surowiec.

Decyzja, która faktycznie oznacza zakręcenie Ukrainie kurka z gazem, weszła w życie o godz. 10 czasu moskiewskiego (godz. 8 w Polsce).

Według Gazpromu zadłużenie ukraińskiego koncernu za dostarczony gaz wynosi 4,458 mld dolarów: 1,451 USD za listopad-grudzień 2013 roku i 3,007 mld USD za kwiecień-maj 2014 roku.

Naftohaz prosi KE o zwiększenie rewersowych dostaw gazu  

Ukraiński Naftohaz zwrócił się dziś do Komisji Europejskiej o zezwolenie na zwiększenie tzw. rewersowych dostaw gazu ze Słowacji. Poinformował o tym prezes tej państwowej spółki paliwowej, Andrij Kobolew.

- Zwracamy się do Komisji Europejskiej z propozycją otwarcia dużego rewersu z kierunku słowackiego - powiedział  Kobolew na posiedzeniu rządu Ukrainy w Kijowie.

Decyzja ta związana jest ze wstrzymaniem dostaw gazu z Rosji, która w poniedziałek rano przerwała tłoczenie tego surowca dla Ukrainy, kiedy Moskwa i Kijów nie osiągnęły porozumienia w sprawie warunków spłaty ukraińskiego zadłużenia i ceny nowych dostaw. 

Na razie gaz dociera do Polski

GAZ-SYSTEM zapewnia, że na razie rosyjski surowiec, który jest dostarczany od strony Ukrainy, dociera do Polski bez problemu. Taką informację przekazała IAR Małgorzata Polkowska, rzeczniczka prasowa GAZ- SYSTEMU.

Polska firma w komunikacie umieszczonym na stronie internetowej informuje, że ukraińska spółka odpowiedzialna za tranzyt gazu (Ukrtransgaz) poinformowała, że bez zakłóceń będzie realizowała przesył błękitnego paliwa do Polski przez punkt w Drozdowiczach.

Dziś rano Rosja przerwała całkowicie dostawy gazu na Ukrainę.


   

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy