Reklama

Reklama

Rosja martwi się o swoich dyplomatów na Ukrainie

Rosyjskie MSZ niepokoi się o bezpieczeństwo swoich dyplomatów pracujących na Ukrainie. Temat ten był poruszony w trakcie spotkania wiceministra Griegorija Karasina z ukraińskim ambasadorem w Moskwie Władimirem Jelczenką.

Z oficjalnego komunikatu wydanego przez rosyjskie MSZ wynika, że rozmowa dotyczyła bezpieczeństwa zarówno przedstawicielstw dyplomatycznych Federacji Rosyjskiej działających na Ukrainie, jak i pracujących tam ludzi.

Reklama

Już kilka dni temu rosyjscy dyplomaci apelowali do ukraińskiej opozycji, aby podjęła wszelkie działania mogące zapewnić bezpieczeństwo obywatelom Rosji na Ukrainie.

Wczoraj premier Dmitrij Miedwiediew tłumaczył, że wezwał do Rosji na konsultacje rosyjskiego ambasadora pracującego w Kijowie, ponieważ chce się dowiedzieć, czy na Ukrainie nie są zagrożone interesy Rosji oraz zdrowie i życie jej obywateli.

Rosyjskie media zwracają uwagę na wzrost nastrojów antyrosyjskich na Ukrainie, a pełnomocnik rosyjskiego MSZ do spraw praw człowieka Konstantin Dołgow apeluje do kijowskiego Majdanu, aby zgodnie z umowami międzynarodowymi zapewnił bezpieczeństwo obcokrajowcom.

Dowiedz się więcej na temat: Dmitrij Miedwiediew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje