Reklama

Reklama

Riabczuk: Ukraina jest sowiecka i antysowiecka

Ukraiński kulturoznawca i historyk Mykoła Riabczuk powiedział podczas rozpoczętego w czwartek w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku forum dyskusyjnego "Europa z widokiem na przyszłość", że podstawą podziałów na Ukrainie jest kwestia wartości i ideologii.

"Nie są to podziały językowe, narodowe i etniczne, religijne czy nawet regionalne. Tu chodzi o tożsamość, a upraszczając, jest to podział między Ukrainą sowiecką i antysowiecką" - przekonywał ukraiński intelektualista.

Reklama

Zdaniem Riabczuka, dwie trzecie dzisiejszego społeczeństwa ukraińskiego można przypisać do orientacji prozachodniej, reszta jest natomiast zwolennikiem opcji neosowieckiej. "To daje szansę Ukrainie na radykalne i zasadnicze zmiany" - ocenił.

Riabczuk opowiadał o niskiej wiedzy o Ukrainie w zachodniej części Europy. "Po Euromajdanie spędziłem dłuższy czas w Wiedniu i miałem tam badanie socjologiczne; pytałem każdego, kogo można było zapytać, udając naiwniaka: jak daleko jest stąd do Ukrainy, czy to dalej niż do Szwajcarii?, O nie, to jest dalej - odpowiadano. A okazuje się, że z Wiednia do Ukrainy jest o 100 km bliżej niż do Szwajcarii" - mówił.

"We wszystkich dokumentach unijnych Ukraina dość konsekwentnie jest charakteryzowana na różne sposoby, ale nie używa się tam (słów) kraj europejski. Cała dyplomacja unijna rzetelnie pilnuje, żeby w żadnym dokumencie nie zabrzmiało określenie kraj europejski, zawsze jest to zmieniane na kraj sąsiedni, partnerski. Gdyby bowiem uznano Ukrainę za kraj europejski, to według reguł unijnych mogłaby kiedyś aplikować o członkostwo. To jest częścią syndromu postkolonialnego" - uważa Riabczuk.

Dodał, że nie zamierza za to w szczególny sposób piętnować Unii Europejskiej. "Bo zdaję sobie sprawę, że w dużym stopniu Ukraińcy są trochę winni takiego wizerunku. Za dużo czasu zmarnowali, nie potrafili w ciągu 20 lat przeprowadzić reform gospodarczych, politycznych i instytucjonalnych, nie potrafili pokonać swojej ambiwalencji, określanej przez niektórych jako schizofrenię postsowiecką" - argumentował.

Mykoła Riabczuk jest autorem książki "Ukraina. Syndrom postkolonialny", wydanej ostatnio w języku polskim. Jest pracownikiem Ukraińskiego Centrum Badań Kulturologicznych w Kijowie. Napisał wiele książek i artykułów na temat społeczeństwa obywatelskiego, tożsamości narodowej, nacjonalizmu i transformacji postkomunistycznej w byłych republikach radzieckich. Jest absolwentem Politechniki Lwowskiej i Instytutu Literackiego im. Maksima Gorkiego w Moskwie.

Wystąpienie Donalda Tuska

W dwudniowym forum refleksji "Europa z widokiem na przyszłość" uczestniczy grono ekspertów od spraw europejskiego kontynentu - dziennikarzy, publicystów, polityków, dyplomatów, naukowców oraz analityków.

W piątek konferencję otworzy b. komisarz Unii Europejskiej Janusz Lewandowski. Zaplanowano m.in. dwa panele dyskusyjne: "Europa bez Europejczyków. Kondycja wspólnoty politycznej" oraz "Europa w czasach wojny na Wschodzie. Czego nas nauczyła i wciąż uczy ukraińska rewolucja?".

Podczas forum wręczona zostanie nagroda Ambasadora Nowej Europy dla najlepszej publikacji minionego roku, dotyczącej Europy Środkowej i Wschodniej, wybranej przez jury pod przewodnictwem Pawła Kowala.

Na zakończenie forum zaplanowano wystąpienie przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne