Reklama

Reklama

Regularne walki na Ukrainie. Porozumienie z Mińska fikcją

​Ukraińskie wojsko przyznało, że było zmuszone do wykorzystania artylerii dla obrony swoich pozycji. Tego rodzaju broń jest zabroniona przez porozumienia mińskie z połowy lutego.

Ukraińcy oświadczyli, że w związku z masowym atakiem bojówkarzy na Marinkę i koniecznością obrony własnych żołnierzy i pozycji, wojskowi uprzedzili międzynarodowych partnerów Kijowa i wykorzystali artylerię, która wcześniej była wycofana z linii frontu zgodnie z porozumieniami mińskimi. 

Sztab generalny twierdzi, że od rana Marinkę koło Doniecka atakuje około tysiąca bojówkarzy, 10 czołgów i haubic samobieżnych. Ukraińcom udało się odeprzeć atak, ale walki nadal trwają. Siedmiu żołnierzy zostało rannych. Wcześniej informowano o 30 rannych wojskowych. Separatyści informują, że zginęło co najmniej 15 osób, wśród nich są także cywile, nie precyzują jednak ilu.

Reklama

Samozwańcze władze twierdzą też, że w wyniku ukraińskich ostrzałów przerwano dostawy prądu do dwóch kopalni - pod ziemią jest razem prawie tysiąc górników. Trwa ich ewakuacja. 

Niewykluczone, że separatyści, atakując Marinkę, stawiają sobie za cel zdobycie Awdijiwki, gdzie jest jedna z największych w Europie koksowni. Zakład jest regularnie ostrzeliwany od kilku tygodni.

W kierunku Marjinki, jak informuje sztab, separatyści rzucili ponad dziesięć czołgów i do tysiąca ludzi, a atak wsparły samobieżne haubice 2S1 "Gwozdika" (Goździk).

W celu wstrzymania ataku i dla uniknięcia strat wśród żołnierzy dowództwo sił ukraińskich było zmuszone użyć artylerii, która dotąd znajdowała się na tyłach - zgodnie z umową z Mińska - poinformował Sztab Generalny. O użyciu broni zakazanej przez porozumienia z Mińska Kijów powiadomił wszystkich partnerów międzynarodowych - podała służba prasowa ukraińskiego sztabu generalnego na oficjalnej stronie na Facebooku.

Agencja AFP pisze, powołując się na Wiaczesława Abroskina - szefa milicji regionu donieckiego, lojalnego wobec Kijowa - że do ostrzału Marjinki użyto zakazanych przez porozumienia mińskie wyrzutni rakietowych Grad. Według rozmówcy AFP są ofiary, lecz nie był w stanie podać, ile.

Przedstawiciel władz z regionu donieckiego Wołodymyr Kołesnik powiedział agencji AFP, że w Marjince co najmniej 11 żołnierzy zostało rannych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje