Reklama

Reklama

Referendum w sprawie statusu Donbasu?

Były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz zaproponował referendum w sprawie statusu Donbasu i z apelem w tej sprawie zwrócił się do przywódców Francji, Niemiec i Polski, a także prezydentów Rosji i USA - poinformowała w środę agencja TASS.

Przesłanie skierowane do przywódców tych państw Janukowycz ogłosił w wywiadzie dla grupy dziennikarzy rosyjskich i ukraińskich.

Reklama

"W przypadku niewypełnienia przez obecne władze ukraińskie porozumień mińskich niezbędne jest inicjowanie przeprowadzenia referendum w sprawie statusu Donbasu" - zaapelował Janukowycz. Uznał też za potrzebne włączenie do rozmów w ramach formatu normandzkiego "przedstawicieli strony protestującej, reprezentującej naród Donbasu".

Z postulatem tym Janukowycz zwrócił się również do szefów organizacji międzynarodowych: Rady Europy i jej Zgromadzenia Parlamentarnego oraz do Parlamentu Europejskiego.

Niemcy, Francja i Rosja wraz z Ukrainą prowadzą rozmowy w ramach tzw. formatu normandzkiego na temat uregulowania konfliktu w Donbasie.

Mińskie porozumienia pokojowe z 2015 roku w części politycznej mówią m.in. o wyborach samorządowych na opanowanych przez prorosyjskich separatystów terytoriach, nadaniu tym obszarom specjalnego statusu i amnestii dla bojowników, którzy nie popełnili ciężkich przestępstw.

W poniedziałek amerykański dziennik "New York Times" opisał alternatywny plan pokojowy dla Ukrainy, który rzekomo został przedstawiony prezydentowi USA i opracowany z pomocą ukraińskiego posła Andrija Artemenki. Plan zawiera m.in. propozycję referendum w sprawie wydzierżawienia Krymu Rosji na 50-100 lat.

Według ukraińskiego posła i byłego dziennikarza Serhija Łeszczenki plan został opracowany przez byłych współpracowników Janukowycza, zbiegłego w 2014 roku do Rosji, oraz ludzi prezydenta Rosji Władimira Putina.

Po obaleniu w lutym 2014 roku Janukowycza przez prozachodnią rewolucję godności w Kijowie, Rosja zaanektowała ukraiński Krym i doprowadziła do wybuchu konfliktu zbrojnego w Donbasie, który z różnym natężeniem wciąż trwa.

Z Moskwy Anna Wróbel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne