Reklama

Reklama

Porwania na Krymie

Już sześć osób narodowości ukraińskiej zostało porwanych na Krymie. Zostały one uprowadzone przez członków prorosyjskich drużyn samoobrony Krymu, które współpracują z moskiewskimi siłami zbrojnymi operującymi od kilku dni na terytorium półwyspu.

W Bakczysaraju porwany został dowódca ukraińskiej jednostki wojskowej w tym mieście Władimir Sadowik. Do zatrzymania doszło, gdy wracał do jednostki. Kilku ludzi z opaskami drużyn prorosyjskiej samooobrony wrzuciło go do samochodu i wywiozło w nieznanym kierunku. Świadkowie twierdzą, że po raz ostatni widziano go po porwaniu w siedzibie "Rosyjskiej Jednosci", organizacji koordynującej aktywność członków samoobrony.

Nie wiadomo także, co dzieje się z porwanymi w Symferopolu aktywistami ruchu proukrańskiego w tym mieście - Andrejem Szczekunem i Anatolijem Kowalskim. Nieznany jest także los trzech kobiet, które zostały zatrzymane na drogowych punktach kontroli ustawionych przez siły rosyjskie na drogach wiodących z obwodu chersońskiego na Krym. Działaczki kijowskiego Majdanu próbowały wjechać na półwysep, ale nie zostały wpuszczone, a następnie uprowadzone - najprawdopodobniej do Sewastopola.

Dowiedz się więcej na temat: Krym | porwanie | samoobrona Krymu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne