Reklama

Reklama

Piekło: Europa jest bezradna wobec Putina

Unia Europejska zaostrza sankcje gospodarcze wobec Rosji, ale na razie nie wejdą one w życie. Prezes Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI Jan Piekło tłumaczy to faktem, że państwa unijne są podzielone w kwestii działań wobec Rosji. Jak mówi, mamy problem, jeśli premierzy Czech, Słowacji i Węgier nie chcą, by karać Rosję sankcjami, a Francja decyduje się jedynie na wstrzymanie, a nie anulowanie sprzedaży Rosji okrętów Mistral. Świadczy o bezradności Europy i braku stanowczości - uważa Jan Piekło.

W rozmowie z IAR ekspert przypomina zapowiedzi Brukseli, że jeśli zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy nie będzie przestrzeganie, to nowe sankcje wobec Rosji zostaną wprowadzone w życie. Jan Piekło uważa, że ten manewr taktyczny jest oznaką słabości.

Reklama

- Wydaje mi się, że lepiej byłoby w tej chwili wprowadzić sankcje i postawić Moskwę w sytuacji nieprzyjemnej i niewygodnej - mówi Jan Piekło. Jak wyjaśnia, sankcje uchylono by w momencie, gdy Rosja wstrzymałaby agresję na Ukrainę. Wtedy byłoby to znacznie bardziej skuteczne. 

Rozmówca IAR dodaje, że decyzja o odłożeniu wprowadzenia sankcji jest sygnałem dla Putina, że Europa się waha i jest podzielona.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje