Reklama

Reklama

PE: Awantura o "członkostwo" w rezolucji o Ukrainie

W Parlamencie Europejskim - awantura o obietnicę członkostwa w Unii dla Ukrainy. Polscy deputowani zabiegają o to, by jasna deklaracja w tej sprawie znalazła się w rezolucji, która zostanie przyjęta dziś w czwartek na sesji plenarnej. Na razie jednak nie ma na zgody.

Negocjacje dotyczące kształtu rezolucji toczyły się wczoraj do późnych godzin. Kluczowe były słowa - przyszłe członkostwo w Unii. Właśnie takiej obietnicy chcieli Polacy dla Ukrainy.
- Wracam z negocjacji, gdzie się pokłóciliśmy  - relacjonował przebieg rozmów europoseł Jacek Saryusz-Wolski.
- Nie ma zgody na to, żeby powtórzyć sformułowanie z mojego październikowego raportu. To będzie fatalnie odebrane na Ukrainie  - podkreślił polski europoseł.
Na razie w projekcie rezolucji jest ogólne stwierdzenie, że każdy kraj może liczyć na europejską perspektywę. - To za mało  - skomentował Paweł Kowal.
- To jest moment, że trzeba wyraźnie powiedzieć Ukraińcom: w przyszłości będziecie członkami Unii Europejskiej. Jeżeli mówimy to półgębkiem teraz, to znaczy że ponosimy klęskę  - podkreślił Paweł Kowal.
Wielu zagranicznych europosłów jednak jest innego zdania. Brytyjczyk Charles Tannock uważa, że najpierw konieczne jest ustabilizowanie sytuacji politycznej i gospodarczej.
- I to jest teraz priorytet dla Ukrainy, a nie to, czy ma być w Unii. Ukraińcy wcale na tę deklarację nie czekają, więc nie trzymajmy się tak kurczowo słów - członkostwo w Unii - dodał brytyjski europoseł.
Polacy jednak nie odpuszczają i zamierzają jeszcze dziś, podczas głosowania, zmienić rezolucję.

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Saryusz-Wolski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje