Reklama

Reklama

Niemcy: Przedsiębiorcy chcą dialogu z Rosją, a nie sankcji

Przewodniczący Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki Eckhard Cordes opowiedział się w piątek za wykorzystaniem wszystkich szans na wznowienie dialogu z Moskwą i wyraził nadzieję, że nie dojdzie do zastosowania sankcji gospodarczych wobec Rosji.

- Jesteśmy przekonani, że musimy wykorzystać wszystkie istniejące możliwości z Rosją, by w ten sposób przyczynić się do lepszego wzajemnego zrozumienia i pokojowego rozwiązania obecnego konfliktu - powiedział Cordes w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung".

Reklama

- Zerwanie rozmów i dalsza izolacja Rosji nie rozwiąże problemów - ostrzegł niemiecki przedsiębiorca. Za ważne uznał kontynuowanie przez niemieckie firmy rozmów ze stroną rosyjską, po uprzednim uzgodnieniu wizyt w Rosji z niemieckim rządem.

Komisja Wschodnia reprezentuje interesy 180 firm, wśród których są też koncerny notowane na giełdzie, współpracujące z Rosją. 63-letni Cordes pracował wcześniej dla koncernów Daimler i Metro. 

Cordes wziął w obronę szefa Siemensa Joe Kaesera, krytykowanego za spotkanie się w środę, pomimo napiętych stosunków Zachodu z Rosją, z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. W tym spotkaniu uczestniczył m.in. szef rosyjskich kolei Władimir Jakunin, znajdujący się na liście osób objętych sankcjami ze strony USA. 

Cordes zaprzeczył, jakoby wizyta Kaesera w Moskwie "torpedowała" politykę niemieckiego rządu wobec Rosji. "Wręcz przeciwnie - wszyscy uczestnicy widzą dzięki takim spotkaniom, jak ściśle jesteśmy ze sobą związani i co możemy stracić, jeżeli spirala sankcji gospodarczych się rozkręci" - powiedział szef Komisji Wschodniej.

"Opowiadamy się za długofalowym partnerstwem opartym na wartościach" - powiedział Kaeser podczas spotkania z Putinem w jego rezydencji pod Moskwą. Zapowiedział dalsze inwestycje Siemensa w Rosji. Zapewnił, że nie działa na własną rękę. "Niemiecki rząd wie, że jestem tutaj" - powiedział Kaeser zastrzegając, że "uznaje prymat polityki" nad interesami gospodarczymi.

Siemens jest obecny w Rosji od połowy XIX wieku. Niemiecki koncern zainwestował w minionych latach w jego kraju 800 mln euro. Współpraca z niemieckimi firmami rozwija się świetnie - mówił rosyjski prezydent.

Wizytę w Rosji zapowiedział też szef niemieckich kolei Deutsche Bahn Ruediger Grube.

Cordes podkreślił w rozmowie z "Sueddeutsche Zeitung", że wymiana handlowa z Rosją przyczyniła się do powstania w Niemczech 350 tys. miejsc pracy. Z kolei na terenie Rosji działa obecnie 6,2 tys. niemieckich firm. 

Szef Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki wyraził nadzieję, że nie dojdzie do wdrożenia sankcji gospodarczych przeciwko Rosji. Sankcje byłyby obciążeniem dla całej gospodarki europejskiej - ostrzegł. Jego zdaniem ucierpiałyby na nich nie tylko Niemcy, związane szczególnie silnie z Rosją, lecz także Ukraina i inne słabe gospodarczo kraje Europy Południowo-Wschodniej.

Z Berlina Jacek Lepiarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje