Reklama

Reklama

Min. Szojgu: Wszystkie bazy na Krymie pod kontrolą Rosji

Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w piątek, że niedawne wydarzenia na Krymie zademonstrowały wysoki poziom wyszkolenia rosyjskich sił zbrojnych. Szef państwa podziękował stacjonującym tam rosyjskim wojskowym za profesjonalizm.

Putin powiedział to podejmując na Kremlu grupę oficerów sił zbrojnych, którzy otrzymali awanse na wyższe stopnie i nominacje na nowe stanowiska.

Reklama

Jak podkreślił, wydarzenia na Krymie były "poważnym egzaminem" dla sił zbrojnych. - Zademonstrowały one jakościowo nowe możliwości naszych sił zbrojnych i wysoki duch moralny składu osobowego - powiedział Putin.

Prezydent podziękował "dowództwu i personelowi Floty Czarnomorskiej, innych jednostek i pododdziałów rozmieszczonych na Krymie, za opanowanie i męstwo".

Dotychczas Kreml utrzymywał, że w operacji na Półwyspie Krymskim brały udział tylko siły Floty Czarnomorskiej i miejscowe "oddziały samoobrony". Zaprzeczał, by Moskwa przerzuciła tam inne formacje. Niezależne media od początku twierdziły, że w aneksji Krymu uczestniczyły siły specjalne (specnaz), w tym wywiad wojskowy (GRU).

Putin zauważył, że "profesjonalne działania rosyjskich wojskowych pozwoliły uniknąć prowokacji i zapobiec rozlewowi krwi, a także zapewnić warunki dla pokojowego i swobodnego przeprowadzenia referendum". Prezydent oświadczył, że teraz trzeba wykonać "poważną pracę, mającą na celu modernizację struktury wojskowej na Krymie".

Putin zaapelował również o "maksymalne wykorzystanie profesjonalistów, którzy pełnili służbę w ukraińskich jednostkach na Krymie, a którzy teraz postanowili służyć Rosji". Zapewnił, że będą honorowane ich stopnie wojskowe, wysługa lat i dyplomy ukończenia wyższych uczelni.

Prezydent rozkazał ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu, by przystąpił do przekazywania Ukrainie pozostawionego na Krymie uzbrojenia i sprzętu wojskowego ukraińskich jednostek i pododdziałów, które nie przeszły na stronę armii rosyjskiej. Decyzja ta dotyczy również okrętów wojennych i samolotów.

Szojgu ze swej strony poinformował, że ukraińscy wojskowi lojalni wobec władz w Kijowie opuścili już Półwysep Krymski, a wszystkie tamtejsze bazy wojskowe są pod kontrolą Rosji.

Na Krymie znajdowały się 193 jednostki sił zbrojnych Ukrainy i służyło w nich 18,8 tys. żołnierzy.

Dowiedz się więcej na temat: Krym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje