Prezydent Rosji i kanclerz Niemiec rozmawiali telefonicznie. Według komunikatu rosyjskich urzędników, tematem rozmowy Putina i Merkel była sytuacja na Ukrainie. - Prezydent Rosji Władimir Putin zgodził się na międzynarodową misję na Krymie - twierdzi zastępca rzecznika niemieckiego rządu. Taką propozycję miała mu złożyć przez telefon kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Jak relacjonował wicerzecznik niemieckiego rządu, Georg Streiter, misja, prawdopodobnie pod auspicjami OBWE, miałaby zbadać sytuację na Półwyspie Krymskim. Miałby to być początek dialogu politycznego między Kijowem a Moskwą.
Prezydent Putin podkreślił w rozmowie, że działanie Rosji było właściwe biorąc pod uwagę sytuacji na Ukrainie. Chodzi zwłaszcza o "przemoc ze strony ultranacjonalistów" - czytamy w komunikacie Kremla. Jak podkreślił prezydent, zagrożone było życie i interesy rosyjskich obywateli oraz osób rosyjskojęzycznych.
W rozmowie z Merkel, która wyraziła zaniepokojenie wydarzeniami na Krymie i ogólnie na Ukrainie, Putin oświadczył, że kroki podjęte przez Rosję były "całkowicie adekwatne" w obliczu "nadzwyczajnej sytuacji" - poinformowano w komunikacie.
Na Krymie w każdym momencie spodziewana jest zapowiedziana wczoraj interwencja zbrojna Rosji. Na razie Rosjanie zdobywają i blokują kolejne ukraińskie bazy wojskowe, a Ukraińcy wycofują okręty z tamtejszych portów.
Zarówno niemiecka kanclerz, jak i rosyjski prezydent zgodzili się co do kontynuowania przez oba kraje konsultacji dwustronnych i wielostronnych "w celu normalizacji społeczno-politycznej sytuacji na Ukrainie" - głosi oświadczenie.