Reklama

Reklama

Łukaszenka: Umowa Ukrainy z UE niepokoi nie tylko Rosję

Umowa między Ukrainą i Unią Europejską, która wejdzie w życie 1 stycznia 2016 r., niepokoi nie tylko Rosję - oświadczył w środę w Mińsku prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, odnosząc się do handlowej części umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE (DCFTA).

"Chcę was po prostu uprzedzić: od 1 stycznia zacznie działać porozumienie Ukrainy z UE. To porozumienie niepokoi nie tylko Rosję, choć obawy wyrażano także wcześniej, ponad rok temu" - oświadczył Łukaszenka na naradzie poświęconej pracy resortów siłowych.

Reklama

"Na naszym spotkaniu (we wtorek w Moskwie) prezydent Rosji (Władimir Putin) zwracał uwagę na wejście w życie tego porozumienia, które spowoduje pewne zagrożenia dla Rosji i dla nas (tj. członków Unii Celnej), w tym Kazachstanu. Dlatego musimy być gotowi - nasza trójka plus Armenia i Kirgistan - omawiać pod tym względem określone kwestie i wcześniej jakoś omówić te problemy z samą Ukrainą" - oznajmił prezydent.

Łukaszenka zauważył, że Białoruś ma wystarczająco dużo własnych problemów w gospodarce, ale jeśli do tego zaczną jeszcze zalewać kraj towary z UE, wwożone na Ukrainę bez cła, "to dopiero będzie kłopot".

Dodał, że wobec takiej sytuacji wszystko, co zrobiła Białoruś w sferze wzmocnienia południowych granic kraju, okazuje się obecnie potrzebne.

Umowa o pogłębionej i całościowej strefie wolnego handlu to najważniejsza i największa część umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina, podpisanej w czerwcu 2014 r. Rosja uważa, że wchodzące 1 stycznia w życie porozumienie zaszkodzi jej interesom gospodarczym i grozi podjęciem kroków odwetowych, aby chronić swój rynek. Moskwa już zapowiedziała sankcje przewidujące m.in. embargo na import żywności z Ukrainy.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje