Reklama

Reklama

​Ławrow: Twierdzenia Kijowa sprzeczne z "masą świadectw"

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w czwartek, że oświadczenia władz w Kijowie o udziale byłych władz Ukrainy i rosyjskiego FSB w zabójstwach na Majdanie w lutym są sprzeczne z masą dowodów, które świadczą o czymś innym.


Reklama

Tego dnia na konferencji prasowej w Kijowie szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko powiedział, że organizacją masowych zabójstw demonstrantów na kijowskim Majdanie kierował bezpośrednio ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz i że są podstawy, by sądzić, iż w planowaniu i wykonaniu tych zabójstw  uczestniczyli funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Rosji.

Ławrow oświadczył, że prawdę o działaniach snajperów na Majdanie (placu) Niepodległości w Kijowie należy ustalać z zachowaniem przejrzystości i w całej pełni.

Podkreślił, że były też inne oświadczenia, w tym i nie przeznaczone dla szerokiej publiczności, m.in. zapis rozmowy telefonicznej szefowej dyplomacji unijnej Catherine Ashton i ministra spraw zagranicznych Estonii Urmasa Paeta. (W rozmowie tej Paet przytoczył opinię swej informatorki Olhy, że snajperzy w Kijowie strzelali do obu stron i że mógł za tym stać "ktoś z nowej koalicji"). Kreml, jak podkreślały media zachodnie, postanowił wykorzystać te informacje jako argument na poparcie powtarzanych zarzutów, że nowy rząd Ukrainy składa się z niebezpiecznych ekstremistów.

Ławrow zaznaczył, że nie podejmuje się oceniać, na ile sprawdzone i uzasadnione są czwartkowe oświadczenia kijowskich władz. Podkreślił jednak, że przeczą ogromnej liczbie świadectw.

Przypomniał też, że w podpisanym 21 lutego porozumieniu o uregulowaniu kryzysu na Ukrainie był punkt o przeprowadzeniu wspólnego śledztwa (w sprawie ofiar Majdanu) przez ówczesne władze i ówczesną opozycję. Do realizacji porozumienia nie doszło, bo dzień później parlament odsunął od władzy Wiktora Janukowycza.   

Według danych ukraińskiego ministerstwa zdrowia w starciach przeciwników Janukowycza z siłami bezpieczeństwa zginęły 103 osoby, a ponad 1500 odniosło obrażenia.

Dowiedz się więcej na temat: Siergiej Ławrow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy