Reklama

Reklama

Korwin-Mikke o sytuacji na Ukrainie

Janusz Korwin-Mikke uważa, że umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z Unią Europejską nie ma żadnego znaczenia, ale prowokuje Rosję. Europoseł był gościem Kongresu Inicjatyw Europy Wschodniej w Lublinie.

Zdaniem lidera Kongresu Nowej Prawicy, dokument powinien wejść w życie w całości natychmiast albo w ogóle. W przeciwnym razie daje czas Władimirowi Putinowi na podporządkowanie sobie Ukrainy lub zajęcie kolejnych jej części.

Zdaniem Janusza Korwin-Mikkego, Ukrainie potrzebny jest w tej chwili dyktator niczym Augusto Pinochet czy Deng Xiaoping, który zaprowadzi porządek w tym kraju. Lider Kongresu Nowej Prawicy uważa, że w taką rolę mógłby się wcielić obecny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

Reklama

Janusz Korwin-Mikke dodał, ze nieszczęściem Ukrainy było odsunięcie od władzy byłego prezydenta Wiktora Janukowycza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje