Reklama

Reklama

Ile osób naprawdę zginęło na Ukrainie?

Rzecznik Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Rupert Colville kwestionuje oficjalne dane na temat ofiar wojny na Ukrainie.

Od kwietnia 2014 roku w konflikcie na wschodzie Ukrainy zginęło ponad 5 tysięcy ludzi, jednak realne dane mogą być znacznie wyższe - oświadczyło w piątek Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka.

Reklama

"Znacząca eskalacja wrogich działań sprawiła, że liczba zabitych sięgnęła 5086, ale obawiamy się, że realna liczba może być znacznie wyższa" - powiedział na briefingu w Genewie rzecznik Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Rupert Colville.

W ogłoszonych danych uwzględniono 262 ofiary śmiertelne z ostatnich dziewięciu dni. Te dni były "najkrwawszym okresem" od września, kiedy ogłoszono zawieszenie broni - dodał Colville.

Wyraził zaniepokojenie tym, że nowe regulacje władz w Kijowie w sferze bezpieczeństwa utrudniają starania o dostarczenie pomocy do stref konfliktu na wschodzie Ukrainy. Tym samym utrudniają sytuację uchodźców.

W czwartek rzecznik OBWE Michael Bociurkiw poinformował w radiu ukraińskim, że według danych ONZ liczba ofiar śmiertelnych konfliktu przekroczyła 5 tysięcy. Rannych jest około 10 tysięcy ludzi. Wcześniejsze dane mówiły o 4,8 tys. ofiarach śmiertelnych walk na wschodzie Ukrainy.

Porozumienia pokojowe dotyczące konfliktu na wschodzie Ukrainy, podpisane we wrześniu 2014 roku w Mińsku w obecności przedstawicieli OBWE, są stale naruszane. Ukraina i Rosja oskarżają się wzajemnie o łamanie ustaleń.

W środę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko poinformował, że na terytorium jego kraju znajduje się ponad 9 tys. rosyjskich żołnierzy.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje