Reklama

Reklama

Druga rocznica masakry podczas protestów na Majdanie

Prezydent Ukrainy zapewnia, że odpowiedzialni za śmierć niewinnych osób na Majdanie zostaną osądzeni. Petro Poroszenko uczestniczył w uroczystościach poświęconych drugiej rocznicy masakry podczas antyrządowych demonstracji. Dwa lata temu władza strzelała do protestujących w Kijowie. 20 lutego 2014 r. w centrum ukraińskiej stolicy zabitych zostało blisko 80 osób

Petro Poroszenko uczestniczył w mszy żałobnej w intencji ofiar Majdanu. Celebrował ją patriarcha kijowski Fiłaret. Wcześniej prezydent spotkał się z rodzinami ofiar bohaterów Majdanu. Obiecał im, że wszyscy winni śmierci ich bliskich zostaną ukarani. Jak zaznaczył, nie tylko dowódcy Berkutu, milicji i wojsk wewnętrznych powinni ponieść odpowiedzialność, ale też  najważniejszy przestępca, który wydał rozkaz. Ukraiński prezydent dodał, że robione jest to nie dla zemsty, ale po to, by już nigdy milicja nie podnosiła ręki na własny naród. "Robimy to również po to, aby Ukraina na zawsze już była państwem demokratycznym".- powiedział Petro Poroszenko.

Ukraińska prokuratura wskazuje na byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, jako tego, który wydał polecenie użycia siły wobec demonstrantów. Jak poinformował Petro Poroszenko, 26 osób usłyszało już wyroki skazujące w sprawie przestępstw na Majdanie. W sądach prowadzonych jest 84 spraw. W aresztach znajduje się 16 osób. Są to głównie funkcjonariusze Berkutu, ale też chuligani, którym władza wydała broń. Jednak wielu podejrzanych - łącznie z Wiktorem Janukowyczem - uciekło za granicę, głównie do Rosji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje