Reklama

Reklama

Angela Merkel: Tego konfliktu nie da się rozwiązać militarnie

Po powrocie z Moskwy kanclerz Merkel wystąpiła na toczącej się w Monachium Konferencji Bezpieczeństwa. Konfliktu na Ukrainie nie da się rozwiązać militarnie, stwierdziła, nie szczędząc krytyki wobec kursu Rosji.

W drugim dniu Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MKB) głównym tematem jest konflikt na Ukrainie. Najważniejszym wystąpieniem było przemówienie kanclerz Angeli Merkel, która powróciła właśnie z Kijowa i Moskwy, gdzie wraz z prezydentem Francji Hollandem prowadziła rozmowy z prezydentami Poroszenką i Putinem.

Reklama

Konfliktu tego nie uda się rozwiązać militarnie, stwierdziła szefowa niemieckiego rządu, dlatego próbuje ona dopiąć tego, by doszło do realizacji porozumienia z Mińska; to było motywem jej podróży do Kijowa i Moskwy.

- Sukces tych negocjacji jest niepewny - przyznała. Ale zawsze warto spróbować. - Winni jesteśmy tego już nawet samym ludziom na Ukrainie - powiedziała Merkel, za co publiczność nagrodziła ją brawami.

Otwarta krytyka Rosji

Merkel nie szczędziła słów krytyki wobec Rosji za jej postępowanie na Ukrainie, będące naruszeniem państwowej suwerenności Ukrainy.

- Granice w Europie są nienaruszalne - powiedziała, zaznaczając jednocześnie, że bezpieczeństwo w Europie należy kształtować wespół z Rosją.

Niemiecka kanclerz zapewniła wschodnie kraje członkowskie NATO o solidarności sojuszu obronnego. - Troski tych krajów są troskami całego sojuszu. System kolektywnej obrony pozostanie - podkreśliła.

Sala posiedzeń monachijskiej konferencji była wypełniona do ostatniego miejsca, niektórzy prominentni uczestnicy musieli nawet słuchać wystąpienia Angeli Merkel na stojąco. Było to pierwsze od 4 lat wystąpienie niemieckiej kanclerz na tym forum.

Poroszenko optymistyczny, separatyści zadowoleni

Prezydent Ukrainy jeszcze przed wystąpieniem kanclerz Merkel wypowiedział się optymistycznie o szansach powodzenia nowej koncepcji pokojowej dla Wschodniej Ukrainy. Na pytanie, czy niemiecko-francuska propozycja deeskalacji konfliktu może zakończyć się sukcesem, stwierdził, że "tak", zaznaczając, że poprawiłoby to bezpieczeństwo w Europie.

Także prorosyjscy separatyści przyjęli z zadowoleniem nową pokojową inicjatywę. - Popieramy więcej negocjacji - powiedział agencji Interfax przywódca separatystów Denis Puszilin.

Rebelianci mają nadzieję, że ewentualne zawieszenie broni mogłoby być trwalsze, jednak do tego celu potrzebny jest mechanizm kontrolny z prawdziwego zdarzenia, powiedział Puszilin, nie podając jednak szczegółów. W przekonaniu separatystów uwzględnione musiałyby zostać przy tym ich najnowsze zdobycze terytorialne na obszarze objętym wojną.

Długi wieczór w Moskwie

Na Kremlu kanclerz Merkel i prezydent Hollande rozmawiali w piątek z prezydentem Rosji Putinem przez ponad pięć godzin o konflikcie na wschodniej Ukrainie. Rozmowa ta nie przyniosła żadnych konkretnych rezultatów oprócz cienia nadziei, że konflikt ukraiński mógłby zostać tymczasowo zakończony.

Na niedzielę przewidziana jest konferencja telefoniczna uczestników piątkowych rozmów: Poroszenki, Putina, Merkel i Hollande'a.

tagesschau.de / Małgorzata Matzke Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy