Reklama

Reklama

Abp. Depo: Odejście od dekalogu owocuje ludobójstwem

Odejście od wartości, od dekalogu, owocuje ludobójstwem - mówił w sobotę na Jasnej Górze metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

Nawiązując do wieczornych ataków terrorystycznych w Paryżu zwierzchnik rzymskokatolickiej archidiecezji częstochowskiej akcentował, że przyzywanie imienia Boga w walce i niszczeniu ludzi jest bluźnierstwem i obrazą Boga. Abp Depo podkreślił też, że Bóg nie chce śmierci i potępienia człowieka, lecz jego zbawienia.

Rozpoczynając homilię podczas mszy dla uczestników X Pielgrzymki Bezdomnych na Jasną Górę abp Depo zacytował słowa z listu św. Pawła do Galatów: "Miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie". Zestawił je z wezwaniem Chrystusa: "Módlcie się w każdym czasie, nie ustawajcie, bo wie Ojciec, czego wam potrzeba".

Reklama

- Ale trzeba, żeby słowo ludzkie również kierowało do Boga swoją niespokojność, która nie pozwala zadowolić się banalną odpowiedzią na podstawowe pytania: kim jestem, skąd pochodzę, dokąd zmierzam, jaki jest sens mojego życia, moich cierpień, ku czemu lub ku komu jest zaadresowane moje pragnienie życia i nieśmiertelności - zaznaczył arcybiskup.

Wskazał, że odpowiedź na te pytania - niezależnie czy jest się człowiekiem wierzącym, agnostykiem czy nawet ateistą - zwykle zaczyna się od adresowania siebie ku rzeczom, ku zachowaniu siebie przy życiu, zdrowiu, namiętnościom, urojonym bogactwom czy samowystarczalności w otaczającym świecie.

"Co szlachetniejszy człowiek zwraca się ku ideom"

- Co szlachetniejszy człowiek zwraca się ku ideom, poznaniu, szczęściu, obowiązkom, miłości ludzkiej czy też innym szlachetnym wartościom osobistym czy społecznym. I dopiero w religii chrześcijańskiej pojawia się coś zaskakującego: prawdziwy chrześcijanin nie dąży ku rzeczom, ale ku wspólnocie osób. I dlatego tutaj dzisiaj jesteśmy, zjednoczeni na drodze wiary - mówił metropolita częstochowski.

Zaznaczył, że w takim spotkaniu człowiek jest nie tylko bliźnim, ale też bratem - w Chrystusie, wobec Boga. - Jakżeż to zaadresowanie naszego życia ku Bogu przez Chrystusa jest dzisiaj dramatycznie naznaczone wczorajszym wieczorem i nocą w Paryżu. Kiedy właśnie okazało się, że odejście od wartości, od dekalogu, wyproszenie Boga z naszego życia owocuje ludobójstwem - wołał abp Depo.

- Przestrzegał nas św. Jan Paweł II, że zwalczanie przeciwników, nawet w imię Boga - nie będziemy przyzywać imienia, którym terroryści szafowali śmiercią - ale wzywanie imienia (...) walcząc i niszcząc ludzi, jest bluźnierstwem i obrazą Boga" - wybił arcybiskup. "Poza Bogiem nie ma życia, poza Bogiem jest tylko śmierć zadawana w imię zwalczania przeciwnika - zaznaczył.

- Dlatego w Chrystusie odnajdujemy drogę do życia, odnajdujemy prawdę i samo życie, które jest od Boga. A dzisiaj Chrystus postawił nam bardzo ostre pytanie. (...) To jest jedyne pytanie odnotowane u św. Łukasza: czy syn człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? A przyjdzie, bo został posłany od Ojca jako jedyny pośrednik między Bogiem a ludźmi - wskazał hierarcha.

 - Ta bosko-ludzka twarz odkupiciela i jego serce są niewyczerpalnym źródłem miłości miłosiernej Boga, który nie chce śmierci i potępienia człowieka, lecz jego zbawienia - podkreślił abp Depo.

W serii zamachów terrorystycznych, do których doszło w piątek wieczorem w Paryżu, zginęło przynajmniej 127 osób. Rany odniosło także ponad 200 osób; 99 z nich w sobotę około południa było w stanie ciężkim. Bilans ofiar w tym czasie nie był ostateczny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy