Reklama

Reklama

Zamachy w Paryżu. Sarkozy oczekuje "drastycznych zmian"

Nicolas Sarkozy, były prezydent Francji, domaga się "drastycznych zmian" we francuskiej polityce bezpieczeństwa. "Potrzebujemy wszystkich, włącznie z Rosjanami, aby zniszczyć Daesh" (arabski akronim IS) - oświadczył w niedzielę po spotkaniu z szefem państwa.

Konserwatywny polityk, który wziął udział w niedzielnym spotkaniu z prezydentem Francji Francois Hollande'em, zwołanym w Pałacu Elizejskim po piątkowych zamachach w Paryżu, domagał się od niego "wypracowania właściwej riposty" na terroryzm.

Zdaniem Sarkozy'ego wymaga to "zmian w polityce zagranicznej, decyzji na poziomie europejskim i drastycznych zmian w polityce bezpieczeństwa, których należy dokonać zgodnie z naszymi przekonaniami".

Sarkozy powiedział dziennikarzom, że przedłożył prezydentowi Hollande'owi kilka propozycji dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego i prosił o "wyciągniecie wniosków z dotychczasowych potknięć".

Reklama

"Europa musi się pozbierać"

"W Syrii nie powinno być dwóch koalicji" - oświadczył w rozmowie z przedstawicielami mediów.

Wyjaśnił, że jest zaniepokojony tym, iż zarówno Stany Zjednoczone, jak i Rosja przewodzą koalicjom działającym równolegle w Syrii, gdzie Francja też prowadzi działania. Obie te koalicje - podkreślił - stawiają sobie za cel zadawanie ciosów Państwu Islamskiemu, mają jednak różne podejście i różne poglądy na to, jak rozwiązać konflikt.

Sarkozy, który według powszechnej we Francji opinii, wystartuje w wyborach prezydenckich w 2017 roku powiedział, że Europa potrzebuje nowej polityki w sprawie imigracji i bezpieczeństwa.

"Europa musi się pozbierać" - dodał polityk.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy