Reklama

Reklama

Zagrał "Imagine" Lennona przed klubem Bataclan. Hołd pianisty dla ofiar zamachu

Pianista wykonał przed budynkiem klubu Bataclan w Paryżu utwór Johna Lennona "Imagine". W ten sposób uczcił pamięć ofiar piątkowych ataków terrorystycznych w stolicy Francji. Najtragiczniejszy spośród nich miał miejsce właśnie w tym klubie.

Zamachy, które mają być zemstą za francuskie zaangażowanie w konflikt w Syrii, to największa tragedia, jaka dotknęła Francję od czasów drugiej wojny światowej. "Wojna w sercu Paryża" - brzmi tytuł artykułu w paryskim dzienniku "Le Figaro".

Zdaniem prokuratury w całym mieście przeprowadzono jednocześnie sześć zamachów. W okolicach Stade de France, na  którym w piątek wieczorem rozegrano towarzyski mecz Francja-Niemcy, doszło do trzech eksplozji. Prezydent Francois Hollande, który był na trybunach wraz z 80 tys. widzów, został przed jego końcem ewakuowany; mecz zakończył się wygraną Francji a wszystkich widzów udało się w spokoju ewakuować.

Reklama

Terroryści zaatakowali także zatłoczone ulice, bary i restauracje w popularnych X i XI dzielnicy Paryża. Największa tragedia rozegrała się w sali koncertowej Bataclan, gdzie zamachowcy zaatakowali tłum młodych ludzi, którzy przyszli na koncert kalifornijskiej grupy rockowej Eagles of Death Metal.

Jak mówili świadkowie, kilku napastników wtargnęło na widownię z bronią typu kałasznikow i zaczęło ślepo strzelać do tłumu, krzycząc "Allah Akbar" (arab. "Bóg jest wielki"). Napastnicy wzięli tam na trzy godziny zakładników, a potem - relacjonowali świadkowie - dokonali rzezi co najmniej 85 z nich, strzelając do ludzi leżących do ziemi. Jeden ze świadków słyszał, jak terroryści mówili do zakładników, że winnym zamachów jest Hollande, który podjął decyzję o interwencji francuskich sił w Syrii.

Najprawdopodobniej sprawców wszystkich ataków było ośmiu. Wszyscy zginęli -  siedmiu w wyniku samobójczych detonacji ładunków wybuchowych, zaś jeden - zastrzelony przez siły bezpieczeństwa. Przy ciele jednego z nich znaleziono syryjski paszport, inny został zidentyfikowany jako Francuz.

Prokurator Paryża Francois Molins poinformował w sobotę, że w serii zamachów w Paryżu zginęło 129 osób, a ok. 350 zostało rannych; 99 z nich jest w stanie krytycznym. Dodał, że siedmiu terrorystów zginęło w "czasie przestępczych działań".

Dowiedz się więcej na temat: Imagine dla ofiar zamachów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje