Reklama

Reklama

Zamach w Tunezji

MSZ ostrzega przed wyjazdami nie tylko do Tunezji

W związku z zamachem terrorystycznym w Tunezji polskie MSZ przypomina o ostrzeżeniach dotyczących podróży m.in. do Tunezji, Egiptu i Mali. Na stronie resortu podróżujący mogą sprawdzić, czy kraj, do którego się wybierają, jest bezpieczny.

Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna poinformował, że według najnowszych informacji w zamachu w Tunisie zginęło dwóch obywateli Polski, dwóch zaginęło, a dziewięciu zostało rannych. Rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski w czwartek po południu powiedział, że informacje podane przez szefa resortu nadal obowiązują.

Wojciechowski przypomniał, że MSZ na swojej stronie internetowej www.msz.gov.pl publikuje ostrzeżenia dla podróżujących. Zapewnił, że są one regularnie aktualizowane. - Nie ma znaczenia, że niektóre komunikaty były opublikowane kilka miesięcy temu czy jakiś czas temu. Jeśli one nadal w takiej formie znajdują się na stronie, zgodnie z tą informacją oznacza to, że są nadal aktualne - mówił.

Reklama

Ostrzeżenia dotyczą sytuacji wyjątkowych, wzrostu zagrożenia terrorystycznego, kataklizmów, klęsk żywiołowych, konfliktów zbrojnych. - Niektóre z nich mają charakter doraźny, dotyczą tych wydarzeń, które w przewidywalnym okresie mogą się zakończyć, typu powódź, trzęsienie ziemi. Niektóre ostrzeżenia dotyczą bardziej długofalowych zjawisk, jak wzrost zagrożenia terrorystycznego, konflikty zbrojne, wojny domowe niestabilność polityczna - mówił.

Rzecznik MSZ apelował o sprawdzanie stanu zagrożenia w kraju, w którym chcemy spędzić urlop czy wykupić wycieczkę, jeszcze przed podjęciem decyzji o podróży.

MSZ stosuje czterostopniową skalę ostrzegania: zachowaj zwykłą ostrożność, ostrzegamy przed podróżą, nie podróżuj, opuść natychmiast.

Według Wojciechowskiego ostrzeżenie ma charakter rekomendacji.

W środę doszło w Tunisie do zamachu terrorystycznego w słynnym Muzeum Narodowym Bardo. Terroryści strzelali do zwiedzających tę placówkę i do ludzi w autobusach zaparkowanych opodal. Wśród zwiedzających muzeum w krytycznym momencie była grupa 36 naszych obywateli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy