Reklama

Reklama

Zamach w Tunezji

Zamach w Tunezji: Odnaleziono jednego z zaginionych Polaków

Jeden z dwóch Polaków zaginionych po środowym zamachu terrorystycznym w Tunisie został odnaleziony w szpitalu, jest ranny, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Rzecznik resortu Marcin Wojciechowski podał, że "z rannym Polakiem skontaktowali się przedstawiciele polskiej służby konsularnej".

Aktualny bilans ofiar tuniskiego zamachu wśród polskich obywateli przedstawia się następująco: 2 osoby zabite, 10 rannych i jedna osoba zaginiona.

MSZ poinformowało także, że "w czwartek rano do Tunisu przyleciał specjalny zespół do pomocy polskim obywatelom, którzy ucierpieli w zamachu złożony z lekarzy, psychologów i pracowników MSZ. (...) Zespół prowadzi intensywne działania zmierzające do ustalenia ostatecznego bilansu polskich ofiar zamachu oraz realizacji procedur związanych z opieką medyczną, psychologiczną i konsularną".

Reklama

Zamach na muzeum

W środę napastnicy, ubrani w mundury wojskowe, otworzyli ogień do zagranicznych turystów wychodzących z autokaru, a następnie zapędzili ich do pobliskiego Muzeum Bardo w Tunisie. W ataku zginęły 23 osoby, w tym 20 cudzoziemców. Dotychczas zidentyfikowano 13 spośród 20 zabitych turystów. W ataku śmierć poniosło również trzech Tunezyjczyków.

Premier Tunezji Habib Essid ogłosił, że ustalono tożsamość terrorystów; jeden z nich był wcześniej znany tunezyjskiemu wywiadowi. Sprawcami są Yassine Abidi oraz Hatem Khachnaoui, którzy zginęli w wymianie ognia po ataku.

Zatrzymano też dziewięć osób podejrzanych o związki z dwoma napastnikami. Cztery osoby miały bezpośredni związek z operacją terrorystyczną, a pięć innych podejrzewanych jest o związek z tą komórką.

Był to najpoważniejszy atak wymierzony w turystów w Tunezji od 13 lat. W zamachu bombowym przeprowadzonym przez Al-Kaidę w pobliżu synagogi na wyspie Dżerba w 2002 roku zginęło 21 ludzi: 14 Niemców, dwóch Francuzów i pięciu Tunezyjczyków.

Reklama

Reklama

Reklama